28 lat temu w Loulombo w Republice Konga zginął Sługa Boży ks. Jan Czuba. W rodzinnej Słotowej odbędzie się dziś, 27 października modlitwa o wyniesienie kapłana w poczet błogosławionych. O godz. 16.30 rozpocznie się modlitwa różańcowa, o 17.00 Mszy św. przewodniczył będzie bp Leszek Leszkiewicz.
Życie ks. Jana Czuby trwało zaledwie 39 lat, w tym 14 lat w kapłaństwie, a w nim 9 lat na misjach.
Kiedy mieszkańcy wioski, w której posługiwał kapłan uciekali przed wojną, on zadeklarował, że zostanie ze swoimi wiernymi aż do końca. Został zastrzelony przez rebelianta 27 października 1998 r.
Osoby należące do Róż Żywego Różańca modlą się o beatyfikację ks. Jana Czuby.
-Męczennik. Człowiek wielki, człowiek Maryi. Misje wspieramy także modlitwą różańcową, bo potrzeba jest takich ludzi i misjonarzy jak ksiądz Czuba, ludzi, którzy nawet z narażeniem życia prowadzą do Jezusa – mówi jedna z pań.
-Ja miałam okazję o tym księdzu usłyszeć w Bobowej. Kiedy tam byłam, rodzina mi opowiadała o tym księdzu, potem że wyjechał na misje, zginął. Mam modlitwę do niego, dostałam od rodziny z Bobowej, bo wiem, że tam osoby się przygotowują do beatyfikacji. Ksiądz Czuba jest ważny dla wszystkich w diecezji. Jeden przez drugiego wspólnie zanosimy modlitwy i staramy się modlić nie tylko za siebie samych, ale też za misje, za księdza Czubę, żeby nie tylko nas wspierał, ale żeby i on stał się świętym i dawał przykład innym, jak postępować i jak żyć – dodaje kolejna kobieta.
10 grudnia ma zakończyć się diecezjalny etap procesu beatyfikacyjnego ks. Jana Czuby. Gromadzone przez dwa lata akta i dokumenty zastaną przekazane do Watykanu.
Już oficjalnie – Sługa Boży ks. Jan Czuba – kandydat na ołtarze [ZDJĘCIA]














