Trwają pierwsze prace nad budową obwodnicy Łącka. Od strony Maszkowic ściągana jest już pierwsza warstwa ziemi, a od strony Czerńca wycięte zostały pierwsze drzewa i krzewy.
Jesienią mają pojawić się pierwsze utrudnienia związane z budową, ale nie będą one dotyczyły dróg, a ścieżek rowerowych. Niektóre z nich mogą być zamknięte.
– Nie będzie to dotyczyło trasy VeloDunajec – wyjaśnia wójt gminy Łącko Jan Dziedzina.
– Mamy nasze lokalne ścieżki pieszo-rowerowe, biegnące od rynku w Łącku do naszej strefy rekreacji nad Dunajcem i tam czasowe wyłączenie związane z tym, że będzie nad tymi ścieżkami będzie budowana estakada, bo tam przebieg będzie bezkolizyjny. Nasze ścieżki zostaną i one będę przebiegały dołem, a górą będzie prowadziła obwodnica, wybudowana na nasypach i mostach. To będzie krótkie wyłączenie czasowe.
Władze samorządowe deklarują, że za kilka tygodni od strony wschodniej powinien być już widoczny pierwszy zarys przyszłej obwodnicy.
Droga ma być gotowa w 2029 roku. Inwestorem jest Zarząd Dróg Wojewódzkich w Krakowie, a koszt prac ma wynieść ponad 100 mln złotych.














