Koniec upominania, zaczną się mandaty – zapowiada Straż Miejska w Tarnowie. Komendant Krzysztof Tomasik zwracał uwagę w programie 'Słowo za Słowo’ na notoryczne łamanie przepisów na ul. Wałowej w Tarnowie.
Wjeżdżać mogą tu tylko te pojazdy, które mają uprawnienia lub zezwolenia, jak np. dostawcy dojeżdżający do przedsiębiorstw czy sklepów. Jednak zamiast wjechać, rozładować towar i wyjechać, często na ul. Wałowej można zauważyć sznur zaparkowanych samochodów, które stoją długo i w dodatku niejednokrotnie utrudniają przejazd chociażby kursującemu tu czerwonemu autobusikowi elektrycznemu, który wozi mieszkańców po Starówce.
Krzysztof Tomasik zapowiada, że nie będzie już tolerancji dla takiego zachowania.
-Nie będzie już żadnej taryfy ulgowej, będziemy po prostu karać, bo tak nie może być, żeby na deptaku, w pięknym miejscu samochody stały ciągiem, np. sześć czy siedem samochodów wzdłuż budynków. To jest zaskakujące, że nawet ktoś jadąc samochodem, a taka sytuacja miała miejsce, pozwolił na to, żeby córka wjechała na ul. Wałową, mając świadomość, że jest tam zakaz ruchu. To była sytuacja, kiedy 17-latka wjechała na ul. Wałową za przyzwoleniem, a nawet namową taty, bo chciał on sobie odebrać tam przesyłkę.
Na ul. Wałowej obowiązuje zakaz ruchu, jest to strefa zamieszkania, dlatego wjechać można tam w określonych sytuacjach i z konkretnymi pozwoleniami.
Mandat może wynieść nawet do 1500 zł i 8 punktów karnych, a jeśli sprawa trafi do sądu, kara może być jeszcze wyższa.
Od 1 lipca do 10 września tarnowscy strażnicy miejscy na ul. Wałowej interweniowali prawie sto razy. Aż 70 zgłoszeń dotyczyło wykroczeń drogowych. Wystawili 15 mandatów karnych, było też 10 pouczeń i wiele rozmów z kierowcami, którzy łamali przepisy.
Jak dodaje komendant Straży Miejskiej w Tarnowie, mundurowi otrzymują wiele zgłoszeń od kierowców autobusów, którzy nie mogą przejechać jakąś drogą czy wjechać na przystanek, bo drogę blokują samochody.
– Na ul. np. Nowy Świat, gdzie też są pozostawiane samochody i często kierowcy autobusów proszą nas, żeby udrożnić przejazd. Jest sporo takich ulic na mapie Tarnowa, gdzie autobusy mają problem z przejazdem przez zaparkowane pojazdy. Na ul. Lwowskiej jest całodobowa apteka, tam na zatoce często znajdują się samochody, ja po prostu nie potrafię tego zrozumieć.
Za parkowanie lub zatrzymywanie pojazdów na zatokach autobusowych można dostać mandat w wysokości 100 zł i 1 pkt karny. Niedozwolone jest też zatrzymywanie samochodu na zatokach autobusowych, żeby wysadzić pasażera.















