Nadleśnictwo Krościenko apeluje, aby w związku z rozpoczynającą się wiosną nie wypalać traw na nieużytkach.
Jak mówi nadleśniczy Olaf Dobrowolski, sprawa wraca co roku.
– Jest dalej mnóstwo nieużytków, których ludzie nie zgłaszają do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, nie kosza, nie zbierają plonów. Praktycznie są zielone użytki w zakresie terytorialnym Nadleśnictwa, a niewiele pól uprawnych . W związku z tym to zagrożenie jest, bo zawsze się znajdzie kilku, którzy podpalają.
Jak dodaje nadleśniczy, w obecnym czasie ściany lasów, czyli to przejście z takiej otwartej przestrzeni w drzewostan, czyli w wysokopienny las, ma to do siebie, że tam zawsze jest ziół, bylin i krzewów, a te, podczas wypalaniu łąki, mogą być przyczyną szybkiego zapalenia się lasu.