Jedna z najstarszych jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej w gminie Wierzchosławice szykuje się do przesiadki na większy wóz ratowniczo-gaśniczy. OSP Rudka otrzymała 30 tys. zł dotacji, przekazanej przez Powiat Tarnowski.
Ta kwota ma pomóc strażakom-ochotnikom w zakupie nowego pojazdu.
Aktualnie OSP Rudka podczas akcji używa leciwego już, prawie 30-letniego lekkiego wozu.
Jak mówi prezes jednostki Witold Wiśniewski, możliwości dotychczasowego pojazdu są ograniczone.
-To jest samochód lekki, rocznik 1999. Jak do tej pory, spisuje się bardzo dobrze, wszystko jest w nim sprawne, ale chcemy pozyskać po prostu coś większego. Szykujemy się może nie na nowy, ale używany wóz. Chcemy pozyskać Renault z 2004-2005 roku. Będzie miał zbiornik wody ok. 3000 litrów i zbiornik środka pianotwórczego ok. 300 litrów. Iveco Daily posiada tylko 700 litrów wody i 70 litrów środka pianotwórczego, podczas akcji ta woda szybko ucieka z samochodu.
Ochotnicy z Rudki szacują koszt zakupu używanego wozu na 250-260 tys. zł.
200 tysięcy z tej kwoty ma pochodzić z budżetu Gminy Wierzchosławice, strażacy wykorzystają też 10 tys. zł z funduszu sołeckiego, a przyznane teraz wsparcie z budżetu powiatu przybliża ochotników do pozyskania większego samochodu.
W skali całego powiatu tarnowskiego, starostwo wydało na wsparcie dla strażaków ok. 400 tysięcy złotych. Starosta tarnowski Jacek Hudyma podkreśla, że te dotacje muszą zostać wydane na inwestycje, które poprawią bezpieczeństwo mieszkańców.
-To są środki, które kwalifikowane są jako majątkowe. To musi być jakaś inwestycja, coś, co jest potrzebne – to może być wóz, jakieś nożyce. Ważna jest dla nas opinia Komendanta Miejskiego Straży Pożarnej, żeby to było związane stricte z ratowaniem, niesieniem pomocy mieszkańcom. To bardzo ważne, by powiat i samorządy włączały się we wspieranie i dosprzętawianie tych jednostek. W tym roku przeznaczyliśmy kwotę prawie 400 tys. zł. W poszczególnych gminach są to kwoty do 30 tys. zł.
Wszystkie 16 gmin wchodzących w skład powiatu, w zależności od liczby działających jednostek, otrzymały po 20 lub 30 tys. zł.
Samorządy gminne mogły rozdysponować te środki na kilka jednostek OSP lub przeznaczyć całą pulę na jedną remizę.
Posłuchaj rozmowy z Witoldem Wiśniewskim:














