Obrońcy biskupa tarnowskiego Andrzeja Jeża nie zgadzają się z wyrokiem i zapowiadają apelację. Sąd uznał hierarchę winnym zbyt późnego zawiadomienia organów ścigania o przestępstwach seksualnych, popełnionych przez dwóch byłych już księży związanych z diecezją tarnowską.
Biskup Andrzej Jeż nie przyznawał się do winy.
W krótkim komentarzu, po ogłoszonej dzisiaj (29.10.) decyzji Sądu Rejonowego w Tarnowie, adw. Paulina Majtkowska i radca prawny Monika Brzozowska-Pasieka zapowiedziały, że wystąpią o wydanie pisemnego uzasadnienia wyroku oraz że zostanie złożone odwołanie.
-Po zapoznaniu się z uzasadnieniem wyroku, zostanie wywiedziona apelacja.
-Głównie jest to kara finansowa. Oczywiście, my zapoznamy się szczegółowo z pisemnym uzasadnieniem, tutaj były tylko krótkie, ustne motywy. Co do zasady, my od początku mówiliśmy, że wyrok powinien być uniewinniający, w związku z tym apelacja na pewno zostanie złożona.
Sąd uznał biskupa winnym i nałożył kary finansowe – 25% wynagrodzenia hierarchy ma przez dwa lata trafiać na rzecz Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.
Zasądzono też karę grzywny na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.














