(na zdjęciu kpt. Tadeusz Lutak „Pancerz” – z zasobów Instytutu Pamięci Narodowej)
– Największą jego wartością była służba ojczyźnie – tak kapitana Tadeusza Lutaka wspominał na antenie RDN Małopolska Paweł Ciszczoń, członek zarządu powiatu dębickiego i dyrektor biura poselskiego Krzysztofa Sobolewskiego (PiS).
Kapitana 'Pancerza”, najstarszego kombatanta Wojska Polskiego i najstarszego mężczyznę w Polsce, spotkał osobiście.
Tadeusz Lutak zmarł 5 października, kilka tygodni po swoich 109. urodzinach. Żołnierz Armii Krajowej i uczestnik wojny obronnej 1939 roku pozostawił po sobie nie tylko niezwykły życiorys, ale także przesłanie, które – jak podkreśla Paweł Ciszczoń – warto zachować w pamięci.
– Miałem tylko raz okazję spotkać kapitana, kilka lat temu na jednych z jego ponad już setnych urodzin. Przede wszystkim człowiek, który z uśmiechem patrzył w przyszłość i z uśmiechem patrzył w przeszłość, więc sądzę, że nie żałował tego, co robił, tego, co dokonywał. Jak jego praca powinna być odbierana? Przez młodych przede wszystkim jako poświęcenie się w stu procentach dla Polski. To człowiek, który oddał wszystko, co mógł. Był najstarszym Polakiem żyjącym – na Podkarpaciu. Również na Podkarpaciu mieszka najstarsza Polka i to w powiecie strzyżowskim, więc to powiat, w którym warto się osiedlić.
Kapitan Tadeusz Lutak urodził się 29 sierpnia 1917 r. w Żarnowej koło Strzyżowa. Jako młody człowiek ochotniczo poszedł do wojska. We wrześniu 1939 roku walczył między innymi pod Myślenicami i Jordanowem, a później przez Mielec, Kolbuszową i Rzeszów prowadził go wojenny szlak. Po ucieczce z niewoli wrócił w rodzinne strony i zaangażował się w działalność konspiracyjną Armii Krajowej.
Po Mszy świętej, która o godz. 13 zostanie odprawiona w kościele pw. św. Józefa Sebastiana Pelczara w Strzyżowie, ciało kpt. Tadeusza Lutaka zostanie złożone na cmentarzu św. Michała w Strzyżowie.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zdecydował o pośmiertnym awansowaniu kpt. Tadeusza Lutaka, ps. 'Pancerz”, na stopień podpułkownika.
Paweł Ciszczoń, podczas porannej rozmowy w RDN Małopolska, wspomniał również o drugim człowieku, którego dziś żegnają mieszkańcy Podkarpacia. Jan Chmura, były wójt gminy Brzostek, zmarł w wieku 86 lat. Przez wiele lat był także nauczycielem historii, kształtując kolejne pokolenia i przekazując młodym ludziom wiedzę o historii Polski.
Gość programu Słowo za Słowo podkreślał, że ich życiorysy były różne, ale łączyło je zaangażowanie w służbę innym i troska o pamięć o historii oraz lokalnej wspólnocie.















