Zobacz zdjęcia:
Nowosądeccy kierowcy kolejny dzień mierzą się z dużymi korkami z powodu remontu na ulicy Pieczkowskiego. Ta zamknięta jest od ulicy Chruślickiej do skrzyżowania z ulicą Barską.W czwartek (8.10) nie da się przejechać prosto ul. Barską przez skrzyżowanie z Pieczkowskiego, bo roboty toczą się też na skrzyżowaniu. Trzeba korzystać z objazdów.
Wzmożony ruch o poranku oraz w godzinach szczytu powoduje wśród kierowców spore zdenerwowanie.
– Powinno być oznakowane, a na drugą stronę ul. Barskiej nie można było przejechać, a ludzie nie wiedzieli o tym i przez dwa dni było tak, że ul. Sucharskiego było zaprana.
– Fatalnie, straszne korki są przez to, że są te prace. Cała Helena stoi, bo jest cała ul. Tarnowska zakorkowana.
– Kierowcy bardzo narzekają, że to nie jest odpowiednia pora, że trzeba to było w innym czasie robić i że objazdy nie są dobrze zorganizowane. To się kumuluje na skrzyżowaniach.
Według informacji podawanych przez władze Nowego Sącza, remont ulicy Pieczkowskiego ma zakończyć się miesiąc po podpisaniu umowy. Ta została zawarta w połowie września.
Jeszcze w tym roku ma ruszyć remont odcinka ul. Kilińskiego między rondem przy szpitalu i stadionem. Prace rozpoczną się, gdy choć częściowo zostanie przywrócony ruch na ul. Pieczkowskiego – przekazał prezydent Nowego Sączu.
Ponadto w czwartek (08.10) rozpoczął się też remont odcinku ul. Kościuszki w okolicy przejazdu kolejowego oraz ul. Lenartowicza. Tam nawierzchnia jest naprawiana po prowadzonych tam pracach kolejowych w związku z modernizacją linii 104.














