Po świerkach na Placu Drzewnym w Tarnowie zostały już tylko wióry. Mieszkańcy okolicznych bloków i kamienic nie rozumieją tak szybkiej decyzji o wycince drzew.
Miasto przystąpiło do modernizacji tej części miasta, a pod topór poszło 5 drzew iglastych. Wcześniej, przeciwko wycince protestowali mieszkańcy, którzy dostrzegli na pniach charakterystyczne 'iksy’, oznaczające drzewa do wycięcia.
Jak mówiła mieszkanka sąsiedniego budynku, w cieniu drzew schronienia w upalnie dni szukali szczególnie seniorzy.
-Kto to wymyślił? Tu było piękne, wielkie drzewo, też je wycięli. Komu to przeszkadzało? Gołębie tu przylatywały, można było je nakarmić, dać im wodę. Czasami przynosiłam nasionka i wodę, byli starsi ludzie którzy tu przychodzili je dokarmiać, zwłaszcza w zimie. Zamiast sadzić więcej drzew, żeby było więcej cienia, to się je wycina.
W miejsce 5 wyciętych drzew, na Placu Drzewnym mają pojawić się nowe nasadzenia. Magistrat zapowiada, że na placu pojawi się 1400 krzewów i 1200 bylin, dodatkowo zasadzonych zostanie 19 drzew.
Mieszkańcy, z którymi rozmawialiśmy, przypominają jednak, że miną lata, zanim nowe drzewa będą dawały jakikolwiek cień na placu.
Wycinają świerki, bo nie pasują do miejskiego krajobrazu? Mieszkańcy proszą o interwencję














