Problemy związane z osiedlową infrastrukturą, dyskusje o zmianie organizacji ruchu czy koszeniu trawników, ale też spostrzeżenia na temat bezpieczeństwa. To sprawy z jakimi mieszkańcy tarnowskich osiedli przychodzą do mobilnego biura prezydenta.
Jakub Kwaśny w plenerze spotyka się z Tarnowianami.
W czwartek (10.07) takie spotkanie odbyło się na osiedlu Jasna.
Zapytaliśmy mieszkańców jakie problemy chcą przedstawić gospodarzowi miasta.
-Przy ul. Długiej i ul. Do prochowni są wysokie żywopłoty i trawa. Chciałbym, żeby wstawiono tam lustro, bo widoczność jest słaba. Do tego rano ruch jest duży, ponieważ ludzie odwożą dzieci do przedszkola i spieszą się do pracy. Druga sprawa, to żeby przy boisku dla maluchów postawić dwie lub trzy ławeczki. Dziadek przychodzi z wnukiem, żeby posiedzieć, kiedy oni tam grają, a musi cały czas stać – mówił jeden z mieszkańców osiedla.
-Chodzi o deptak. Tutaj ciężko z dzieckiem wyjść, bo młodzi jeżdżą szybko na hulajnogach i rowerach, czasem we dwójkę na jednym.
Poza sprawami lokalnymi, mieszkańcy informują również o ogólnych problemach związanych z miejskimi instytucjami.
-Parę dni temu wróciliśmy z synem ze szpitala z zakaźnego oddziału dziecięcego. Szpital się pięknie rozbudowuje, powstają nowe budynki i to jest potrzebne. Ale chodzi o taki drobny aspekt jak pobyt matki z dzieckiem. Dziecko ma fantastyczne warunki i opiekę medyczną, ale co z opiekunem? Ja na takim starym, rozklekotanym, metalowym krześle leżałam przy łóżku dziecka. Lepszym rozwiązaniem byłoby nawet na materacu na podłodze spać
-mówiła pani Anna.
W spotkaniach z mieszkańcami udział bierze prezydent Jakub Kwaśny wraz ze swoimi zastępcami. Obecni są też przedstawiciele urzędu miasta, między innymi z wydziału geodezji, gospodarki komunalnej, zarządu dróg i komunikacji czy inwestycji.














