Ratownicy wodni apelują do dorosłych o czuwanie nad dziećmi podczas pobytu nad wodą. Szczególnie teraz, gdy rozpoczęły się wakacje, a upalna aura sprzyja wizytom w takich miejscach.
Postawą jest wypoczynek z dziećmi tylko na strzeżonych kąpieliskach, co znaczącą zwiększa szansę na otrzymanie pomocy, jeśli zdarzy się wypadek.
W miarę potrzeb i możliwości dzieci powinny używać kół ratunkowych, motylków, lub kamizelek, którą utrzymują na wodzie.
Jak mówi Jarosław Pogwizd z Sądeckiego WOPRU-u, to, że gdzie kąpią się ludzie, nie oznacza, że jest tam bezpiecznie.
– Może ktoś pływać zaraz obok, w takim dużym przemiale ludzie i nie zobaczyć, że jakaś mała pociecha jest pod taflą wody. Jeżeli rodzice i opiekunowie mają pod opieką dzieci, to muszą tak samo zadbać, żeby je zabezpieczyć. Jeżeli ktoś nie umie pływać, to normalnym powinno być, że wchodzi do wody tylko w miejscach tylko i wyłącznie zabezpieczonych, jak kąpieliska, czy inne miejsca, gdzie są ratownicy.
Takie miejsca na Sądecczyźnie to na przykład kąpielisko w Jeziorze Rożnowskim w Gródku nad Dunajcem czy starosądeckie Stawy oraz baseny, gdzie są ratownicy, na przykład na muszyńskim Zapopradziu lub Radwanów w Piwnicznej-Zdroju.
Podstawą podczas kąpieli w trakcie upałów, jest powolne wchodzenie do wody, aby stopniowo schładzać organizm, co chroni przed ewentualnym skurczem.














