
100 lat po tych objawieniach, Kościół uznał je oficjalnie za prawdziwe. Przez wielu, nadal to miejsce nie jest znane. Mowa o Gietrzwałdzie, gdzie w 1877 roku Matka Boża ukazała się 187 razy. Nakładem Wydawnictwa Biblos ukazała się książka 'Odkryć Gietrzwałd na nowo. Jedyne uznane objawienia maryjne w Polsce’.
Jej autorką jest dr Ewa Czaczkowska. Szczególne miejsce zajmują w książce postacie wizjonerek Justyny Szafryńskiej i Barbary Samulowskiej.
– Matka Boża, która ukazała się dwóm wiejskim dziewczynkom powiedziała, że jest Najświętszą Marią Panną Niepokalanie Poczętą i wzywała do modlitwy różańcowej. Dodawała też otuchy ludziom, mówiąc żeby się nie bali, bo Maryja zawsze jest z nami
– mówi redaktor Monika Łabędź – Łakoma z Wydawnictwa Biblos.
Zdjęcia do książki wykonała Aleksandra Małochleb.
– Jechałam do Gietrzwałdu z dużą ciekawością. Dla mnie to też było przeżycie, żeby zobaczyć te miejsca, gdzie ta historia się wydarzyła. Dotychczas kojarzyłam takie miejsce na mapie Polski, ale niewiele o nim wiedziałam. Kiedy już się zbliżałam do tej miejscowości to rzeczywiście czuć, że wjeżdża się do wyjątkowego miejsca.
Autorka dr Ewa Czaczkowska opierając się na potwierdzonych źródłach, dokumentach i badaniach, rekonstruuje przebieg wydarzeń, ich kontekst oraz dalsze losy ich uczestników. Pokazuje także, czego dotyczyło samo orędzie: wezwania do codziennej modlitwy, szczególnie różańca, pytania o wiarę, cierpienie i sens wydarzeń tamtego czasu, a także konkretne odpowiedzi, które – według relacji – miały przynosić ludziom nadzieję i porządkować ich życie. To efekt ponad dwóch lat pracy, analizy dokumentów, rozmów i archiwów.














