Stacja uzdatniania wody w Szczawie była już gotowa w 2024 roku, ale nadal nie działa. Dawny i obecny samorząd przerzucają na siebie odpowiedzialność w tej kwestii, ale mieszkańcy czekają na uruchomienie stacji.
Od początku 2025 roku, a więc wtedy, kiedy oficjalnie utworzono gminę Szczawa, nowy samorząd stara się uruchomić stację uzdatniania wody, wybudowaną jeszcze przez poprzednią gminę Kamienica. Już prawie półtora roku.
Wójt gminy Szczawa Janusz Opyd twierdzi, że brak jej uruchomienia to kwestia złego zarządzania przez poprzedni samorząd.
– Ta stacja, jak już wielokrotnie wspominałem, była wiele lat nieużytkowana. Nie została uruchomiona i tak na poważnie to nawet nie było odbiorów. Cały czas trwają działania zmierzające do uruchomienia tej stacji i przystosowania jej do aktualnych przepisów. Poprzedniemu samorządowi nie udało się i nie było woli, żeby tę stację uruchomić.
Do sprawy odniósł się Władysław Sadowski, wójt gminy Kamienica, w której skład Szczawa wchodziła jeszcze do końca 2024 roku. To kamienicki samorząd wybudował stację uzdatniania wody, ale problem pojawił się w momencie uzyskiwania odpowiednich zgód na wykonywanie przyłączy, a tym samym użytkowania samej instalacji.
Władysław Sadowski dodaje, że problemy pojawiły się juz podczas projektowania samej sieci wodociągowej i przechodzenia przez konkretne działki. Jakie?
– Struktura własności terenu w Szczawie jest dosyć skomplikowana. Jest duże rozdrobnienie właścicieli i to nie tylko miejscowych, ale też z Krakowa, czy Śląska. I problem miał wtedy operator sieci dystrybucyjnej.
To właśnie dystrybutor prądu miał borykać się z problemami, które opóźniały cały projekt.
– Zmieniał trzy razy terminy i przez trzy lata to trwało. W końcu gmina wzięła sprawy w swoje ręce i zaczęliśmy uzyskiwać zgody, którędy ta sieć miała przebiegać. W niektórych przypadkach musieliśmy wykupywać kilka arów i gmina wyłożyła kilkadziesiąt tysięcy złotych, aby to zrobić. Właśnie pod koniec 2024 roku, kiedy uzyskaliśmy te zgody i pozwolenia, stacja uzdatniania wody została podłączona do zasilania
– dodał Władysław Sadowski.
Do tego dochodzi też kwestia zakupu odpowiednich urządzeń, czy ciągłej konserwacji całej instalacji.
Jednak dla mieszkańców, ważniejsza od samorządowych przepychanek jest kwestia terminu uruchomienia stacji uzdatniania wody, a tym samym rozpoczęcia dalszych, związanych z tym inwestycji. Wójt gminy Szczawa Janusz Opyd uchyla rąbka tajemnicy.
– Zaczęliśmy tę stację przystosowywać, uzyskiwać odpowiednie zgody i dokumenty, które są niezbędne, żeby ona została uruchomiona oraz kosztorys na budowę tego wodociągu. Rozmawiamy o kosztach kilkuset tysięcy złotych. Chciałbym, aby wodociąg, a przynajmniej tę stację już częściowo uruchomić w tym roku.
Władze gminy Szczawa nie ukrywają, że to jedna z najpotrzebniejszych obecnie inwestycji do zakończenia. Rozwój sieci wodociągowej to pilna kwestia, szczególnie w czasie coraz większej suszy, którą z roku na rok coraz bardziej odczuwają też mieszkańcy gorczańskich miejscowości.














