’Radzę podchodzić do tego niezwykle ostrożnie’ – mówi prezydent Tarnowa o rosyjskich groźbach wobec bezpieczeństwa miasta.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony opublikowało listę 21 firm w 12 państwach. Wśród adresów, wymienione są podmioty zlokalizowane w Mielcu oraz w Tarnowie. Według Rosjan, to europejskie oddziały firm ukraińskich, produkujące m.in. drony bojowe i podzespoły do dronów.
Były prezydent Rosji, obecnie wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew, we wpisie na platformie X (daw. Twitter), określił, że to lista potencjalnych celów dla rosyjskiej armii.
Prezydent Jakub Kwaśny wydał specjalne oświadczenie w tej sprawie, które zamieścił w mediach społecznościowych.
W rozmowie z RDN Małopolska, odnosząc się do wpisu rosyjskiego polityka, stwierdził, że 'to element wojny informacyjnej’.
-Do tego typu rewelacji podchodzić należy niezwykle ostrożnie. Oczywiście, nie bagatelizując zagrożenia, które jest z nami od początku pełnoskalowej wojny na Ukrainie. W tym konkretnym przypadku, zalecałbym duży spokój. Po pierwsze, to element wojny propagandowej, obecnej również w internecie. Ponadto, warto zwrócić uwagę, że na tego typu presję czy napięcia czy próbę wywołania niepokoju i paniki musimy być przygotowani.
Jak wskazuje prezydent Kwaśny, takie informacje mają na celu budowanie poczucia zagrożenia w społeczeństwie. Przyznał też, że Tarnów, jako miasto, w którym mieszczą się zakłady produkcyjne ważne dla przemysłu zbrojeniowego, jest szczególnie narażone na takie groźby.
-Tarnów, ze względu na swoje strategiczne położenie, jak również na lokalizację zakładów przemysłowych, strategicznych z punktu widzenia bezpieczeństwa żywnościowego czy produkcji militarnej, jest miastem narażonym na tego typu groźby. Decyzja wicepremiera o lokalizacji w przyszłości jednostki regularnego wojska to ważna zapowiedź, zwiększająca poczucie bezpieczeństwa naszych mieszkańców.
Na liście, opublikowanej przez rosyjski resort obrony, znalazły się też takie miasta jak Monachium, Londyn, Wilno czy Praga.














