Tarnowski teatr świętuje rocznicę, odkąd działa po przebudowie sceny. Ten ważny dla aktorów dzień 15 lat temu, zainaugurowała premiera spektaklu pt. ‘Tajemniczy ogród’, który do dziś jest wpisany w repertuar Teatru im. Ludwika Solskiego.
Okrągły jubileusz jest także okazją do dyskusji, jak na przestrzeni tych lat zmieniał się teatr.
W czasach mediów społecznościowych, sztucznej inteligencji i rozwoju cyfryzacji, kontakt z tego rodzaju sztuką, jaką oferuje teatr, może być nieoceniony – przekonuje aktorka Olga Wojtkowiak.
– Mam takie poczucie, że tym bardziej teraz w takich czasach, gdzie zalewa nas fake news, sztuczna inteligencja, że ta przestrzeń teatralna zostaje taką przestrzenią faktycznego spotkania międzyludzkiego i takiej wymiany energii, do którego to młodsze pokolenie, wychowywane z ekranem w ręce, nie zawsze ma dostęp. To tworzenie teatru zachowuje to faktyczne połączenie międzyludzkie, gdzie mamy dostęp nie tylko do tego, że rozmawiamy z chatem GPT i dostaniemy same słowa, ale że to połączenie jest oparte też na połączeniu emocjonalnym, niewerbalnym, mowy ciała.
Aktorka, która wstępuje na deskach Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie Angelika Smyrgała mówi, że współczesny teatr, w porównaniu do tego sprzed dekady, niesie pewne wyzwania.
– Chyba najfajniejsze i najistotniejsze było to, że nikt nas nie cenzurował i nikt nie oczekiwał od nas, że to się wstrzeli w jakieś ramy, które są bezpieczne, fajne, ładne albo na miejscu. Prowokowało to do dyskusji z ludźmi, które mogą mieć zupełnie inny punkt widzenia na świat, który nas otacza. Uważam, że w tym jest trudność robienia teraz teatru.
Dyrektor artystyczny Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie Tadeusz Łomnicki widzi przyszłość dla teatru. Jego zdaniem, to żywe spotkanie z człowiekiem i jego ekspresją nie jest łatwe do zastąpienia przez maszynę.
– 30 lat temu miałem spotkanie z Krzysztofem Zanussim na studiach, który mówił, że opera się kończy i jest to tak skostniały gatunek, że on przetrwa najwyżej kilka lat. Jak wiemy, opera trzyma się świetnie, bo jest to spotkanie z energią w śpiewie, z energią z żywym człowiekiem. Oczywiście jest to dużo większa forma, niż w tradycyjnym teatrze i ktoś albo to lubi, albo nie. Jesteśmy ludźmi, stworzeniami wspólnotowymi i teatr daje takie poczucie bycia razem, uczestniczenia w czymś razem, różnych eksperymentów i to jest takie paliwo, że ta sztuczna inteligencja jednak teatru nie zniszczy, a film może.
Tarnowska instytucja chce podziękować swoim widzom za obecność. Przed budynkiem teatru przy ul. Mickiewicza 4 w środę, 15 kwietnia zostanie rozdanych 150 pelargonii. To symboliczny gest wdzięczności dla tych, którzy przez ostatnie półtorej dekady współtworzyli historię tego miejsca. Pelargonie w sposób symboliczny mają przypominać, że teatr jest jak kwiaty, potrzebują opieki, by móc zachwycać swoim pięknem.
Na przestrzeni ostatnich 15 lat odbyły się 94 premiery, w spektaklach, festiwalach i wydarzeniach plenerowych uczestniczyło 720 833 widzów.
Teatr w Tarnowie działał od 1945 roku. Początkowo działalność teatralna była prowadzona w ramach Miejskiego Domu Kultury, później został przekształcony w Teatr Miejski im. Ludwika Solskiego. Obecna nazwa funkcjonuje od 2012 roku.
W latach 2009–2011 budynek Teatru przeszedł gruntowną modernizację. Przez ten czas siedziba oraz scena Teatru mieściły się w Pałacu Młodzieży przy ulicy Piłsudskiego 24 w Tarnowie.
