Zainteresowanie wynajmem mieszkania w ramach Społecznej Agencji Najmu jest większe, niż liczba dostępnych lokali. Miejski Zarząd Budynków w Tarnowie szuka właścicieli mieszkań, którzy chcieliby przystąpić do programu.
Jak wyjaśnia prezes MZB Bernard Karasiewicz, celem agencji jest, by po zmroku w każdym mieszkaniu na terenie miasta świeciło się światło.
-Mamy 45 rodzin chętnych, natomiast dostępnych mieszkań mamy, na razie, 15. Założenie Społecznej Agencji Najmu było takie, żeby 'Tarnów był rozświetlony nocą’, czyli żeby wszystkie wolnostany były zamieszkałe. Myślę, że wiele osób które zainwestowało w mieszkania, jeszcze nie wiedzą o tym, że mogłyby bez ryzyka przystąpić do Społecznej Agencji Najmu i oddać te mieszkania na okres roku, 2-letni lub 5-letni.
Społeczna Agencja Najmu przejmuje opłacanie czynszu i rozliczenia z wynajmującymi, jako pośrednik ma także chronić mienie właściciela mieszkania. Bernard Karasiewicz zaznacza, że ochroną obejmowane są także sprzęty gospodarstwa domowego i meble, o ile są przekazywane w dobrym stanie.
-Posiadacze mieszkań obawiają się, że mieszkania będą zdewastowane, albo że lokator będzie nie do wysiedlenia. Jeżeli to przechodzi przez agencję, to jest to wykluczone – my takie sytuacje opanowujemy i mamy na to odpowiednie instrumenty. To dotyczy też wyposażenia. My umawiamy się z osobą, która przekazuje mieszkanie do Społecznej Agencji Najmu, które wyposażenie nie podlega zwrotowi – są to np. starsze typy lodówek czy meble, które dzisiaj nadają się tylko na wysypisko.
Społeczna Agencja Najmu, z założenia, ma też pomagać najemcom np. w trudnej sytuacji finansowej – w niektórych przypadkach, przez maksymalnie 12 miesięcy SAN może dofinansowywać koszty czynszu.














