To był ważny dzień dla tarnowskich Terytorialsów. Batalion lekkiej piechoty otrzymał replikę historycznego sztandaru, zyskał nowego patrona, a do nazwy jednostki dodano akcent, identyfikujący żołnierzy z Tarnowem.
Jednostka nosi od dziś nazwę „113. Tarnowski Batalion Lekkiej Piechoty im. płk. Adama Boryczki”. Żołnierze otrzymali także historyczny sztandar 16. Pułku Piechoty, co dla tarnowskiego batalionu jest sytuacją wyjątkową.
Jak tłumaczył kpt. Adam Trębacz, oficer prasowy 11 Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej, własne sztandary przysługują większym formacjom, jak np. brygadom.
-Jest to wyjątkowa uroczystość dla 113. Batalionu Lekkiej Piechoty w Tarnowie. Batalion dostanie dzisiaj swojego patrona, będzie to płk. Adam Boryczko, związany z tym regionem. Oprócz tego, batalion otrzyma replikę sztandaru 16. Pułku. To wyjątkowa sytuacja, gdyż bataliony mają z reguły chorągwie, to brygady mają swój sztandar. Batalion w Tarnowie będzie miał właśnie replikę sztandaru 16. Pułku Piechoty. To bardzo duże wyróżnienie. Dodajemy też słowo do nazwy – będzie to 113. Tarnowski Batalion Lekkiej Piechoty, z całą powagą będzie można używać takiej nazwy.
Uroczystości Święta Pułkowego w Tarnowie rozpoczęły się Mszą św. w kościele Księży Misjonarzy w intencji żołnierzy 16. Pułku Piechoty i 5. Pułku Strzelców Konnych. Następnie uczestnicy w defiladzie przeszli na tarnowski Rynek.
Tam odbył się ceremoniał wojskowy, któremu z zainteresowaniem przyglądali się mieszkańcy Tarnowa oraz przyjezdni. Poza oficjalną uroczystością, na płycie rynku czekały też stanowiska służb mundurowych z prezentacją sprzętu oraz piknik historyczny, na którym grupy rekonstrukcji historycznej prezentowały dawne uzbrojenie, stroje z międzywojnia oraz historię oddziałów, stacjonujących przed laty w Tarnowie.
-To całkowity przypadek, akurat przyjechaliśmy do Muzeum, ale okazało się, że jest zamknięte, a wszystko tutaj jest zorganizowane m.in. pod dzieci. Przeszliśmy już przez wszystkie stoiska.
-Bronie są bardzo fajne i ładne!
-Mnie to zainteresowało, bo nigdy nie byłam na czymś takim, a chciałam zobaczyć jak to jest. W dawnych czasach kobiety się ładnie ubierały.
-Chcieliśmy zobaczyć chłopaków, nasze Wojska Obrony Terytorialnej, jak to wszystko wygląda na żywo. Zainteresowała nas też historia, jak to dawniej wyglądało. Chcieliśmy to zobaczyć, poczuć.
-Przez przypadek tutaj przyszliśmy, zupełny przypadek. Zainteresowały nas militaria, karabiny maszynowe. Fajnie to wygląda, można sobie porównać jak to wygląda względem tego, co oglądamy w internecie.
Wszyscy chętni mogli skosztować tradycyjnej, wojskowej grochówki, serwowanej przez żołnierzy Małopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej.














