22-latek, który w centrum Nowego Sącza driftował i potrącił mężczyznę stojącego na chodniku usłyszał zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Mężczyzna jest na wolności po wpłaceniu poręczenia majątkowego w kwocie 250 tysięcy złotych, ale nadal grozi mu tymczasowy areszt.
Do niebezpiecznego wypadku doszło w pobliżu przystanku MPK na nowosądeckim rynku we wtorek 27 października.
Jak powiedziała prokurator Justyna Rataj-Mykietyn, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu, mężczyzna celowo wprowadził samochód w poślizg, doprowadzając do utraty jego styczności z nawierzchnią i stracił nad nim panowanie.
– W porze wzmożonego ruchu ulicznego wjechał na chodnik w pobliżu przystanku autobusowego, gdzie potrącił jednego z pieszych, powodując u niego na szczęście tylko lekkie obrażenia ciała. Ustalono, że w chwili zdarzenia na chodniku łącznie przebywało 14 osób, w tym dzieci, których życie i zdrowie również zostało narażone na niebezpieczeństwo.
Prokuratora chciała dla mieszkańca powiatu nowosądeckiego tymczasowego aresztu, ale sąd uznał, że wystarczające będą wolnościowe środki zapobiegawcze.
Wobec mężczyzny zastosowano dozór policji, poręczenie majątkowe w kwocie 250 tys. złotych, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych oraz zakaz opuszczania kraju.
Prokurator nie zgadza się z postanowieniem sądu, na które zostanie złożone zażalenie.
Przeczytaj więcej o bulwersującym wypadku w Nowym Sączu.














