Chodzi o Przedszkole Miejskie nr 3 przy ul. Szujskiego, Przedszkole Miejskie nr 7 na ul. Krakowskiej oraz Przedszkole Miejskie nr 18 na Alejach Sucharskiego. Jeszcze przed obradami była też mowa o Przedszkolu Miejskim nr 18 na ul. Barbackiego, ale ostatecznie ta placówka ma się utrzymać. W tym przypadku argumentem było to, że os. Wólki może w przyszłości zwiększać liczbę mieszkańców, w związku z planami budowy bloków w tych okolicach.
Prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel przypomniał, że uchwała jest kierunkowa. To oznacza, że w lutym 2027 roku w trzech przedszkolach może nie ruszyć rekrutacja.
Jak dodał przyczyną takiego stanu rzeczy jest zapaść demograficzna, która dosięgnęła też Nowego Sącza.
– W Nowym Sączu mam 183 wolne miejsca w naszych miejskich przedszkolach, co pokazuje, że tych przedszkoli już teraz mamy za dużo. Demografia jest natomiast bezlitosna. W 2021 roku w mieście urodziło się 700 dzieci, a w tym roku tylko 350. To spadek drastyczny, bo nie o 5 lub 10, ale o 50%. To oznacza, że za 5 lub 10 lat oddziałów przedszkolnych, zerówkowych, czy I klas, będzie po prostu o połowę mniej.
Przeciwko propozycji miasta jeszcze przed sesją opowiedzieli się radni Prawa i Sprawiedliwości. Twierdzili, że przedszkola można likwidować pojedynczo a nie hurtowo lub ewentualnie łączyć je w filie. Jak twierdził przewodniczący klubu PiS Michał Kądziołka, proponowana likwidacja miała nie być konsultowana z kierownictwem i pracownikami przedszkoli.
– Rodzice tych dzieci, jak i również pracownicy tych przedszkoli zgłosili się do nas z prośbą o wsparcie, ale od razu też chcę powiedzieć, że z ich ust jasno wybrzmiało, że oni nie chcą, żeby to był jakiś spór polityczny, tylko żeby do tej sprawy podejść w trosce o dzieci i o przyszłość Nowego Sącza. Nasz klub podjął decyzję, że oczywiście będziemy głosowali przeciwko likwidacji tych przedszkoli.
Co istotne na sesji Rady Miasta Nowego Sącza pojawili się protestujący rodzice.
– Nie wiadomo, gdzie te nasze dzieci później się do tych przeszkoli dostaną, czy jakieś miejsca będą zapewnione. Wiadomo, że jak likwidują przedszkola, to dzieci będzie mnóstwo.
– Nie mamy pewności, czy dzieci będą miały miejsca w przedszkolach nam najbliższych, bo wiadomo, że rano czas się liczy i płynie szybciej, a zawożenie dziecka na drugą stronę miasta jest jednak sporym utrudnieniem.
– Nie zgadzamy się. Zrobimy o tym szum i głośno będziemy protestować i robić swoje zdanie.
Radni Koalicji Nowosądeckiej Ludomira Handzla i Koalicji Obywatelskiej poparli projekty uchwały dotyczących każdego z przedszkoli. W rozmowie z naszym radiem przekonywali, że kluczowa jest tu zapaść demograficzna, przez którą nie można narażać budżetu miasta na straty, a te pojawiłyby się, gdyby utrzymywano z dużo przedszkoli.
– Likwiduje się, bo nie ma dzieci. Trudno, żeby sale, które są puste ogrzewać, czy oświetlać oraz utrzymywać zatrudnienie, które po prostu nie ma kogo pilnować i kim się opiekować. To decyzja pomiędzy rozumem, a emocjami, które z tą sprawą się wiążą.
Władze miasta obiecują, że żadne dziecko nie zostanie bez miejsca w przedszkolu.
Pracy mają też nie stracić pracownicy przeszkoli, którzy mogliby zostać przeniesieni do innych placówek.
Podczas sesji Rady Miasta Nowego Sącza pojawiły się też inne trudne tematy. Przeczytaj więcej o podwyżkach opłat za śmieci i podatku od nieruchomości.
Nowy Sącz: Radni podnieśli opłaty za śmieci. Wzrosły też podatki od nieruchomości














