Małopolska może mieć nowy park krajobrazowy? Pomysł utworzenia takiego miejsca dotyczy Beskidu Wyspowego, czyli też terenu powiatu limanowskiego. Inicjator tej idei przedstawia stanowisko w tej sprawie, a samorządy podnoszą głośny protest.
Inicjator utworzenia parku nie chciał wypowiadać się z imienia i nazwiska. Przesłał do naszej redakcji około 300-stronnicową analizę, która dotyczy całego obszaru Beskidu Wyspowego.
Jak podkreśla inicjator, park krajobrazowy to prawnie chroniony obszar, który tworzony jest po to, żeby zachować środowisko naturalne oraz dziedzictwo historyczne i kulturowe danego regionu. Ochrona w parku krajobrazowym jest łagodniejsza niż w parku narodowym, dopuszcza się np. normalne zamieszkanie ludzi oraz działalność gospodarczą, pod warunkiem przestrzegania określonych zakazów.
Samorządy protestują przeciwko takiemu pomysłowi, bo według informacji, jaką otrzymali w trakcie spotkania w Mszanie Dolnej, park krajobrazowy miałby powstać na terenie prawie całego powiatu.
Jak mówi wójt gminy Laskowa Piotr Stach, pomysł może być niekorzystny dla mieszkańców.
– Jakbyśmy utworzyli taki park krajobrazowy, mielibyśmy duże obostrzenia, a naszą gminę ten park krajobrazowy miałby obejmować ponad 90%. Nie mogłem się na to zgodzić. My chcemy jako włodarze gmin, żeby jak najwięcej jednak u nas zostawało tych mieszkańców, żeby chcieli się tutaj budować, chcieli tutaj żyć, chcieli tutaj zakładać rodziny, budować domy. Także nie możemy sobie pozwolić na dodatkowe jeszcze obostrzenia.
Wójt Piotr Stach podkreślał też, że to samorządy powinny decydować, co się dzieje na ich terenie. Takie pomysły nie powinny być narzucane przez osoby niemieszkające w tym regionie, a jedynie odwiedzające Beskid Wyspowy okazjonalnie.
Wójt gminy Mszana Dolna Mirosław Cichorz dodaje, że w powiecie limanowskim jest już wiele innych form ochrony środowiska – Natura 2000, Małopolski Obszar Chronionego Krajobrazu czy otulina Gorczańskiego Parku Narodowego.
– Sami jako włodarze też dbamy o to, aby nasze tereny nie były zagospodarowane w żaden chaotyczny sposób. Przecież tworzymy inne plany zagospodarowania przestrzennego, przez co jest też stworzony plan ogólny, gdzie faktycznie ograniczamy możliwość takiego dzikiego zabudowywania naszych pięknych gór.
To niesie spore ograniczenia inwestowania. Jak podkreśla wójt Cichorz – co z tego, że turyści przyjadą, jeśli nie będzie możliwości budowy dla nich odpowiedniej infrastruktury tj. hoteli czy pensjonatów.
O takim wątku mówi też Grzegorz Biedroń, prezes Małopolskiej Organizacji Turystycznej.
– Niestety nasza administracja rządowa, szczególnie Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, nie tylko, że przestrzega prawo, tylko wręcz łamie to prawo. Jeżeli gdziekolwiek pojawia się jakakolwiek forma ochrony przyrody, jest to pretekst do blokowania wszelkich właściwie inwestycji rozwojowych. Natomiast my nie mówimy o obszarze dzikim, nieskażonej natury. Na terenie Beskidu Wyspowego są miejscowości, które liczą po kilka tysięcy mieszkańców.
Wójtowie i burmistrzowie z terenu powiatu limanowskiego wypracowali wspólne stanowisko, które skierowali do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Małopolskiego.
Zgodnie z prawem parki krajobrazowe tworzy się w drodze uchwały właśnie sejmiku województwa.
Tymczasem pomysłodawca utworzenia parku podkreśla, że nie musi on obejmować całego obszaru, w ramach powiatu limanowskiego, który przeanalizował. Inicjator zdaje się na odpowiednią ocenę służb marszałka województwa małopolskiego.
Stanowisko przedstawione przez inicjatora utworzenia parku krajobrazowego:
Beskid Wyspowy jest wyjątkowym regionem górskim o niezwykłych walorach krajobrazowych, przyrodniczych i geologicznych — unikatowym nie tylko w skali Polski, ale również całego łuku Karpat. W wyniku procesów kształtujących rzeźbę terenu powstał tu krajobraz odosobnionych masywów, wyraźnie odmienny od typowych układów górskich. Góry nie tworzą ciągłych pasm, lecz układają się w formie oddzielnych szczytów — swoistych „wysp” — otoczonych szerokimi dolinami. Rozległe panoramy oraz mozaika lasów, pól i polan dopełniają wyjątkowego charakteru tego regionu.
Walory krajobrazowe i przyrodnicze Beskidu Wyspowego są bezsprzeczne i można go bez przesady zaliczyć do ścisłej czołówki najcenniejszych krajobrazowo regionów Polski. Nie jest to wyłącznie moja subiektywna ocena. W projekcie Audytu Krajobrazowego Województwa Małopolskiego, na którym oparłem swoje opracowanie, wskazano tutaj aż 12 krajobrazów priorytetowych, zajmujących łącznie około 31% powierzchni całego mezoregionu. Paradoks polega na tym, że region o takiej wartości wciąż nie jest objęty ochroną prawną odpowiadającą jego randze i rzeczywistym zagrożeniom.
Krajobraz Beskidu Wyspowego stanowi dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe, kształtowane przez kolejne pokolenia mieszkańców. Jego zachowanie ma znaczenie dla jakości życia, lokalnej tożsamości, a także przyszłości turystyki, agroturystyki i miejscowych usług. Dlatego Beskid Wyspowy potrzebuje skutecznej ochrony krajobrazu.
Tymczasem krajobraz ten ulega postępującej degradacji. Zabudowa wkracza coraz wyżej na stoki, wierzchowiny i w miejsca o szczególnych walorach widokowych. Jednocześnie polany i łąki zarastają wskutek zaprzestania koszenia i wypasu. W ten sposób region stopniowo traci otwarte przestrzenie i panoramy, które stanowią o jego rozpoznawalności. Część tych zmian jest bardzo trudna, a niekiedy wręcz niemożliwa do odwrócenia. Dochodzi również do ingerencji, które można określić jako dewastację krajobrazu. Jednym z najbardziej znanych przykładów jest budynek wzniesiony na Polanie Stumorgowej na Mogielicy — jednym z najbardziej eksponowanych i najcenniejszych krajobrazowo miejsc całych Beskidów Zachodnich.
Właśnie potrzeba przeciwdziałania tym zagrożeniom skłoniła mnie do przygotowania koncepcji parku krajobrazowego. W 2025 roku, poświęcając swój prywatny czas, opracowałem 326-stronicową wstępną dokumentację projektową Parku Krajobrazowego Beskidu Wyspowego. Szczegółowo zinwentaryzowałem w niej wartości przyrodnicze, krajobrazowe i kulturowe tego regionu, opisałem narastające zagrożenia oraz przedstawiłem konkretne argumenty przemawiające za utworzeniem parku.
W dokumencie nakreśliłem również wstępne granice analizowanego obszaru, obejmującego około 58 000 kilometrów kwadratowych. Wyraźnie zaznaczyłem, że mają one charakter koncepcyjny i wymagają dalszej weryfikacji, szczegółowych analiz, doprecyzowania oraz konsultacji przed określeniem docelowego zasięgu parku.
Urząd Marszałkowski przekazał jednak tę wstępną dokumentację gminom z rozległymi granicami paru bez wcześniejszych konsultacji i delimitacji proponowanych granic. Doprowadziło to do nieporozumienia co do skali i charakteru mojej propozycji. Moim celem było objęcie ochroną jedynie najcenniejszych przyrodniczo i krajobrazowo terenów Beskidu Wyspowego, a nie przesądzanie już na etapie wstępnej koncepcji o włączeniu do parku tak dużej części powiatu. Załozenie było takie, że ostateczne granice miały zostać wypracowane w toku dalszych prac, z uwzględnieniem rzeczywistych potrzeb ochrony, zidentyfikowanych zagrożeń oraz rozmów z mieszkańcami i samorządami.
O inicjatywie utworzenia parku bazując na mojej wstępnej dokumentacji rozmawiano 3 września 2026 roku w Miejskim Ośrodku Kultury w Mszanie Dolnej, podczas spotkania zorganizowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego. W dyskusji przedstawiciele samorządów, w tym wójtowie i radni, wyrażali sprzeciw wobec tej propozycji, zgłaszając między innymi obawy o ograniczenie rozwoju gmin. W mojej ocenie dyskusja nie miała merytorycznego charakteru, a sprzeciw wobec inicjatywy nie został przekonująco uzasadniony. Ze strony samorządowców padały między innymi twierdzenia o wywłaszczeniach oraz określenia takie jak „skok na własność prywatną”. Argumenty te nie mają oparcia w faktach, a część wypowiedzi wskazywała na mylenie parku krajobrazowego z parkiem narodowym, mimo istotnych różnic między tymi formami ochrony przyrody.
Park krajobrazowy służy zachowaniu wartości przyrodniczych, kulturowych i krajobrazowych przy poszanowaniu zasad zrównoważonego rozwoju. Na jego terenie możliwe jest gospodarcze użytkowanie gruntów rolnych i leśnych z uwzględnieniem zasad ochrony. Proponowane granice parku oraz rzeczywiste skutki jego utworzenia powinny zostać jasno przedstawione i rzetelnie omówione z mieszkańcami. Niestety, podczas spotkania zabrakło takiego wyjaśnienia ze strony Urzędu Marszałkowskiego.
Przedstawiciele samorządów nie przedstawili również konkretnej alternatywy, w jaki inny sposób skutecznie chronić krajobraz Beskidu Wyspowego. Sam sprzeciw nie rozwiązuje problemu jego postępującej degradacji. Jeżeli samorządy odrzucają tę formę ochrony, powinny wskazać rozwiązania, które zabezpieczą najcenniejsze polany, panoramy i otwarte przestrzenie.
Ochrona krajobrazu Beskidu Wyspowego jest sprawą wspólną, dlatego w dyskusji o jego przyszłości powinni mieć głos wszyscy zainteresowani, w tym mieszkańcy regionu ale też i turyści, a nie tylko samorządowcy. Jego przyszłość nie jest obojętna mieszkańcom ani turystom odwiedzającym ten region. Internetową petycję „STOP dewastacji krajobrazu Beskidu Wyspowego” podpisało ponad 2,4 tysiąca osób, wśród których znaczną część stanowili mieszkańcy miejscowości wchodzących w skład mezoregionu Beskidu Wyspowego.
https://www.naszademokracja.pl/petitions/stop-dewastacji-krajobrazu-beskidu-wyspowego
Jest to wyraźny sygnał, że potrzeba ochrony krajobrazu Beskidu Wyspowego jest potrzebna i znajduje coraz szersze poparcie społeczne.
Ochrona krajobrazu wymaga współpracy mieszkańców, samorządów oraz władz województwa. Od podejmowanych dziś decyzji zależy, czy kolejne pokolenia będą mogły cieszyć się walorami, które czynią ten region wyjątkowym, czy też te wartości zostaną bezpowrotnie utracone.














