Bezbronne dzieci poczęte czekają, żeby je obronić – mówi biskup tarnowski Andrzej Jeż. To komentarz do głosowania posłów. Sejm uchwalił dwie ustawy liberalizujące przepisy dotyczące aborcji.
Zdaniem biskupa temat wrócił, ponieważ zbliżają się wybory.
– Lewica jest zagubiona w Polsce i szuka przestrzeni, gdzie mogłaby się wypowiedzieć i zdobyć elektorat. Nie może w sprawach socjalnych, bo już inne partie ten teren zajęły. Więc mamy światopoglądowe jakieś próby tutaj wpływania na jakąś grupę elektoratu. W związku ze zbliżającymi się wyborami znowu ten temat jest podnoszony
– powiedział Radiu RDN Małopolska bp Andrzej Jeż.
Kościół zawsze będzie bronił życia, od poczęcia do naturalnej śmierci – podkreśla Biskup Tarnowski.
– Ja przypomnę, że chodzi tutaj o kwestie podstawowe dla Kościoła. Gdyby Kościół nie głosił prawa do życia, nie podejmował, trzeba to wprost powiedzieć, walki z działalnością aborcyjną, zatraciłby siebie, swoją tożsamość, swoją misję, uderzyłby w godność człowieka. Wciąż słyszymy hasła, że kobiety czekają na prawo aborcyjne, a na co czekają dzieci bezbronne? Czekają na to, żeby je ochronić, obronić. Tutaj nie zauważa się osoby ludzkiej, która jest bezradna, która nie jest chroniona prawem, czy chcemy pozbawić ją tych podstawowych praw ludzkich.
We wtorek, 20 października, Sejm przyjął dwa projekty ustaw dotyczących prawa aborcyjnego. Pierwszy zakłada częściową dekryminalizację przerywania ciąży oraz pomocy w aborcji, drugi przewiduje przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkich wad płodu.
Przyjęcie ustaw przez Sejm nie oznacza jeszcze, że nowe przepisy zaczęły obowiązywać. O dalszym losie regulacji zdecydują kolejne etapy procesu legislacyjnego, czyli głosowanie w Senacie i podpis prezydenta.
’Na ustach mają frazesy”. Poseł PiS krytykuje głosowanie w sprawie aborcji














