Galeria zdjęć:
Betonowy, samotny słup stojący na środku nowego chodnika to cel kolejnej interwencji radia RDN Nowy Sącz. Mieszkańcy okolic skrzyżowania ulic Węgierskiej i Radzieckiej w Nowym Sączu poprosili naszą redakcję o wyjaśnienie sprawy tajemniczej przeszkody. Co na to miejscy urzędnicy?Słup stoi na środku chodnika przy skrzyżowaniu ul. Węgierskiej i Radzieckiej. Jest na nim kilka ogłoszeń, a na jego szczycie widnieje stara skrzynka telekomunikacyjna z kablem. Czy słup jest potrzebny i dlaczego stoi jak gdyby nigdy nic w nowym, wyremontowanym chodniku? Zapytaliśmy o to mieszkańców okolicznych domów.
– No właśnie nie wiem, żeby słup stał na samym środku chodnika? Ktoś się zamyśli, trzepnie się w głowę, a to będzie bolało. Myślę, że z tym co miasta trzeba by się zwrócić.
– Jest kłopot z tym. Przeszkadza pieszym i rowerzystom.
– Kto to tak wymyślił? Każdy to obejdzie, ale jeśli nikt w tej sprawie nie interweniuje, to znaczy, że może tak ma być.
My zainterweniowaliśmy, pytając o tę kwestię najpierw spółkę PKP PLK. Prace przy jezdni toczyły się wówczas, gdy była ona inwestorem modernizacji stojącego obok, wiaduktu kolejowego na linii 104. W nadesłanej do nas pisemnej odpowiedzi spółka twierdzi, że w miejscu, gdzie stoi słup, nie prowadziła swojej inwestycji.
Skoro tak, odwiedziliśmy Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Nowym Sączu. Krzysztof Setlak, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego w Urzędzie Miasta Nowego Sącza zapewnia, że urzędnicy zajmą się sprawą słupa.
– Przyjmiemy tę informację, poproszę na e-maila wysłać nam zdjęcie tego miejsca. Zobaczymy kto jest za ten słup odpowiedzialny, czy to jest Miejski Zarząd Dróg, czy inna instytucja, która to tak pozostawiła. Teraz nie wiem czy ten słup jest tam potrzebny czy nie, ale na pewno to miejsce jest niefortunne. Będziemy dążyć do tego, żeby ten słup został zabezpieczony, jeśli nie ma możliwości jego przesunięcia, ale nie sądzę, żeby nie było takiej możliwości, albo zlikwidowany, jeżeli nie jest tam konieczny.
Zgłoszenie zostało więc wysłane, a dyrektor Krzysztof Setlak przypomina i zachęca do tego, aby mieszkańcy właśnie w taki sposób rozwiązywali napotkane przez siebie problemy, takie jak dziura w drodze, czy awaria ulicznego oświetlenia.
– Każde takie zgłoszenie przyjmujemy, zapisujemy w specjalnej ewidencji i to może każdy później zweryfikować, czy ta sprawa została przyjęta. Mamy godzinę, minutę, notatkę o tym, kto przyjął i gdzie taka interwencja została skierowana. Oczywiście my nie mamy służby dyżurnej, która by nam takie rzeczy naprawiała, ale wszystkie spółki, które mogą to zrobić, czy instytucje, które tą jakość mogą poprawić, są przez nas powiadamiane. My jesteśmy zobowiązani do tego, żeby sprawdzić efekt tego działania.
Swoje interwencje mieszkańcy Nowego Sącza mogą zgłaszać całodobowo pod numerami telefonów 18 44 86 681 lub 18 443 57 02. Drogą elektroniczną z Miejskim Centrum Zarządzania Kryzysowego można kontaktować się przez adres: czk@nowysacz.pl.
Skontaktowaliśmy się też z biurem prasowym Urzędu Miasta Nowego Sącza i w piątek (16.10) po południu dostaliśmy odpowiedź.
– Jak wynika z informacji przekazanych przez Miejski Zarząd Dróg, Miasto nie jest właścicielem przedmiotowego słupa. Niejednokrotnie MZD podejmował rozmowy z właścicielem, ale usunięcie tego słupa nie jest prostą i tanią sprawą, ponieważ do niego podłączona jest sieć teletechniczna, która zlokalizowana jest pod nawierzchnią chodnika i pod jezdnią ul. Węgierskiej, a w dalszej części prowadzi do domów
– przekazał Jakub Pędzich z Urzędu Miasta Nowego Sącza.













