Zaczęło się od braku świateł, a skończyło na przekazaniu dokumentacji do marszałka sejmu – taki przebieg miała interwencja tarnowskiej policji, związana z zachowaniem jednego z posłów.
Funkcjonariusze zatrzymali rowerzystę, poruszającego się w godzinach wieczornych bez świateł, podczas czynności wyczuli jednak od niego woń alkoholu. Wtedy mężczyzna zasłonił się immunitetem.
-Na ulicy Elektrycznej policjanci ruchu drogowego wykonując swoje czynności służbowe zauważyli osobę poruszającą się na rowerze bez wymaganego oświetlenia. W związku z ujawnionym wykroczeniem zatrzymali mężczyznę do kontroli drogowej. W trakcie czynności, w trakcie legitymowania mężczyzna ten okazał legitymację poselską i poinformował policjantów o skorzystaniu z procedury przysługującej parlamentarzyście.
Dodam jeszcze, że w trakcie rozmowy policjanci od mężczyzny wyczuli woń alkoholu z ust. Policjanci odstąpili od czynności i udokumentowali całe zdarzenie.
-przekazała asp. Joanna Dychtoń z Zespółu ds. Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.
Sytuacja miała miejsce w poniedziałek (12.10) około godziny 21:00.
Zgodnie z obowiązującą procedurą dokumentacja została przekazana do komendy wojewódzkiej, skąd trafi do komendy głównej i do marszałka sejmu.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, chodzi o parlamentarzystę Koalicji Obywatelskiej Roberta Wardzałę, reprezentującego ziemię tarnowską.














