Mieszkańcy oczekują poprawy bezpieczeństwa w rejonie skrzyżowania ul. Hodowlanej z ul. Wyszyńskiego – przekonywał tarnowski radny miejski Henryk Łabędź w audycji Słowo za Słowo.
Przewodniczący klubu radnych PiS apelował do władz miasta, by poważnie podejść do problematycznej infrastruktury w tej części Tarnowa.
Na tym skrzyżowaniu pod koniec sierpnia doszło do tragicznego wypadku – życie straciła 35-letnia kobieta, która przeprowadzała rower przez jezdnię. Na wylocie z ulicy Hodowlanej do krawędzi jezdni doprowadzony jest chodnik, jednak po drugiej stronie, do ścieżki rowerowej można dotrzeć jedynie wydeptaną dróżką.
Po wypadku pojawiły się sprzeczne opinie, czy to miejsce można traktować jako sugerowane przejście dla pieszych, czy też piesi nie mają prawa tam przechodzić. Henryk Łabędź apelował, by wybudować w tym miejscu przejście, które rozwieje wątpliwości i jednoznacznie da pierwszeństwo pieszym.
Radny sugerował, że infrastruktura mogłaby wyglądać podobnie do przejścia, które powstało na ulicy Koszyckiej.
-Przejście dla pieszych zostało na ul. Koszyckiej zrobione, z dojściem do przystanku autobusowego linii nr 33. To się sprawdza, a to był koszt około 40 tys. zł. Należałoby spowodować, żeby przy Hodowlanej powstało przejście w miarę profesjonalne – podświetlane, ze znakami. Skoro to jest kwota 40 tys. złotych, a mamy odpowiedź z Urzędu Miasta, że muszą być na to środki. To my dokonujemy inwestycji za 25 milionów, i nie wierzę, że w to, że w budżecie miasta nie możemy przesunąć środków zaplanowanych w tym roku na wykonanie jakiejś inwestycji, która nie jest tak bardzo konieczna.
Henryk Łabędź podkreślał jednocześnie, by inwestycję w tym miejscu zrealizować na poważnie, a nie jako tymczasowe rozwiązanie, które najprawdopodobniej zostałoby już na lata.
-Ja apeluję do pana prezydenta i wszystkich służb, które odpowiadają za bezpieczeństwo mieszkańców Tarnowa, żeby naprawdę poważnie potraktowały ten problem. Odpowiedź, że będzie koncepcja opracowywana, że muszą środki na to być, jest trochę niepoważna.
-Brakuje doraźnego rozwiązania, takiego 'na już’?
-Ja bym nie chciał, żeby było doraźne rozwiązanie, bo do doraźnego się znowu przyzwyczaimy i kolejni prezydenci będą mówić że jednak coś tam było zrobione. Wystarczy zrobić tak, jak na ul. Koszyckiej. Tam nie trzeba cudów.
Na potrzebę poprawy bezpieczeństwa na tym skrzyżowaniu wskazywali także uczestnicy Rowerowej Masy Krytycznej, która przejechała ulicami Tarnowa w końcówce września.
O komentarz do planów inwestycyjnych miasta na newralgicznym skrzyżowaniu zapytaliśmy w Zarządzie Dróg i Komunikacji.
Dyrektor ZDiK Grzegorz Wałęga podkreślił, że kwestia wyznaczenia przejścia jest traktowana poważnie, ale oznacza to konieczność przeprowadzenia gruntownej analizy bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów.
W stanowisku czytamy m.in., że 'Nie wystarczy wziąć trochę farby i namalować pasy, a później udawać, że jest to tarcza ochronna dla niechronionych uczestników ruchu’.
Pełną treść oświadczenia zamieszczamy poniżej.
Bardzo poważnie traktujemy kwestię wyznaczenia przejścia dla pieszych pomiędzy ulicami Hodowlaną i Wyszyńskiego. Ale poważnie – oznacza przede wszystkim gruntowną analizę i przeprowadzenie oceny, jak wpłynie ono na bezpieczeństwo, zwłaszcza pieszych i rowerzystów. Nie wystarczy wziąć trochę farby i pomalować pasy, a później udawać, że jest to swego rodzaju tarcza ochronna dla niechronionych uczestników ruchu.
To co należy podkreślić i mieć na uwadze, to fakt, że mamy do czynienia z drogą wyższej kategorii, która prowadzi ruch pojazdów na poziomie 21500 P/24h i nie jest to ulica blisko centrum, gdzie ruch jest bardziej przewidywalny. Wykonanie przejścia bez analizy, zgodnie z oczekiwaniem społecznym, spowodowałoby jeszcze większe zagrożenie dla niechronionych uczestników ruchu.
Wymalowanie pasów na ulicy Wyszyńskiego – naszym zdaniem – nie zapewni stuprocentowego bezpieczeństwa pieszym. Może natomiast spowodować obniżenie czujności, a tym samym sytuacje, w których piesi i rowerzyści będą bez refleksji i zachowania wymaganej ostrożności wchodzili na przejście, przeświadczeni o swoim pierwszeństwie. Czy kierowcy jadący ulicą Wyszyńskiego zawsze zdążą zareagować? Jeżeli nie ma przejścia, pieszy wie, że musi zachować szczególną ostrożność, co należy do jego obowiązków wobec pozostałych uczestników ruchu.
Aby zwiększyć bezpieczeństwo pieszych na przejściach, należy wyposażyć je w dodatkowe elementy: koniecznie doświetlenie dedykowane, wyspy azylowe, 'labirynty’ ograniczające bezpośrednie wejście na jezdnię. Są też inne parametry wymagające analizy, jak np. przeniesienie miejsca przekraczania jezdni przez pieszego w inne miejsce, gdzie już sama geometria drogi czy ukształtowanie terenu wpływają pozytywnie na poziom bezpieczeństwa. W terenie mamy do czynienia z elementami takimi jak chociażby zadrzewienie, które o określonej porze dnia rzuca cień na jezdnię, a to już samo w sobie utrudnia dostrzegalność pieszych, zaś z punktu widzenia bezpieczeństwa ruchu stanowi istotny sygnał dla zarządcy drogi. Trzeba również pamiętać, że w obrębie skrzyżowania odbywają się relacje skrętne, które skutecznie ograniczają widoczność.
Bezpieczeństwo ludzi to zbyt poważna sprawa, by decyzje związane z organizacją ruchu drogowego podejmować pod wpływem emocji.’
Jak poprawić bezpieczeństwo w miejscu, gdzie zginęła młoda kobieta? ZDiK rozważa dwa warianty
Kilkudziesięciu rowerzystów przejechało ulicami Tarnowa. Wskazali najbardziej niebezpieczne miejsca














