Sandecja Nowy Sącz zremisowała 0:0 w wyjazdowym meczu z GKS-em Tychy w ramach 9. kolejki piłkarskiej II ligi. Oba zespoły miały sporo okazji do zdobycia goli, ale piłka ani razu nie wpadła do siatki.
Pierwszy fragment meczu przebiegał pod dyktando GKS-u, który lepiej operował piłką, przy sporej niedokładności w grze biało-czarnych. Gospodarcze częściej byli przy piłce i atakowali, ale Sandecja też miała okazje. Na bramkę uderzał Marko Kolar, ale nie wykorzystał okazji, a Adam Brenkus trafił z rzutu wolnego w mur. Słowacki pomocnik, który ma w tym sezonie najwięcej goli dla Sączersów (5), z powodu kontuzji musiał zejść z boiska w 27. minucie meczu. Miejsce Brenkusa zajął Maciej Żurawski.
Sandecja nie zachwycała, a w bramce mogła liczyć na dobrą postawę Karola Szymkowiaka, który w 33. minucie obronił mocny strzał sprzed pola karnego Damiana Kądziora. Goście z Nowego Sącza odpowiedzieli w 43. minucie, gdy po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Dominika Holana, główkował Marcel Płocica, a świetnie interweniował golkiper Kacper Myszkowski.
Po chwili Płocica strącił głową piłkę w polu karnym, przed bramką próbował ją sięgnąć Patryk Kieliś, ale niedokładnie trafił w piłkę i nie trafił do siatki. Przed końcowym gwizdkiem ponownie uderzał dla GKS-u Damian Kądzior, ale Karol Szymkowiak był na posterunku.
Golkiper Sandecji ratował drużynę również w II połowie, choćby w 50. minucie, gdy wyśmienicie odbił strzał głową Daniela Hoyo-Kowalskiego. Sądeczanie odpowiedzieli w 56. minucie, gdy po wymianie podań Marcela Płocicy i Eryka Kosińskiego piłka trafiła przed bramkę, gdzie Maciej Żurawski uderzył nad poprzeczką. Ten sam zawodnik główkował w kierunku bramki GKS-u Tychy w 61. minucie, ale piłkę złapał Kacper Myszkowski.
W dalszej fazie meczu oba zespoły miały okazje, ale nie zdołały pokonać bramkarzy. Następnie w 83. minucie znów musiał się wykazać Kacper Myszkowski, który odbił mocny strzał z rzutu wolnego Łukasza Gerstensteina. Po chwili w pole karne wpadł Marcel Płocica, zagrał przed bramkę w kierunku Tobiasa Divisa, ale piłkę wybił Józef Chorosiński. Następnie po rzucie rożnym golkiper gospodarzy poradził sobie z główką Tomasza Kołbona, a dobitka Tobiasa Divisa poleciała nad poprzeczką.
W ostatnich minutach atakowała Sandecja. W 89. minucie Słowak Divis główkował obok słupka. Wynik już się nie zmienił, a biało-czarni zdobyli punkt w starciu z wyżej notowanym rywalem.
Po 9 kolejkach zespół Rafała Smalca zajmuje 7. miejsce w II lidze. Do lidera Znicza Pruszków traci 5 punktów, a tylko 2 do wicelidera Górnika Łęczna i również 2 oczka do 3. GKS-u Tychy.
Sandecja Nowy Sącz – GKS Tychy 0:0
Sandecja: Karol Szymkowiak – Kamil Ogorzały, Wiktor Pleśnierowicz, Kamil Słaby, Łukasz Gerstenstein – Patryk Kieliś (65′ Goku Roman), Eryk Kosiński (65′ Szymon Kawała), Dominik Holan (82′ Tomasz Kołbon), Adam Brenkus (27′ Maciej Żurawski), Marcel Płocica – Marko Kolar (82′ Tobias Divis).
GKS: Kacper Myszkowski – Matus Begala, Józef Chorosiński, Matija Horvat, Daniel Hoyo-Kowalski, Igor Łasicki (80′ Josip Eskinja), Damian Kądzior, Mateusz Lewandowski (80′ Kacper Plichta), Noel Niemann (60′ Piotr Gębala), Paweł Olkowski, Michał Trąbka.
Żółte kartki: Daniel Hoyo-Kowalski, Mateusz Lewandowski (GKS), Patryk Kieliś, Marcel Płocica, Maciej Żurawski (Sandecja).














