Galeria zdjęć:
Kładka łącząca dwa brzegi Dunajca między Witowicami Dolnymi i Tropiem już oficjalnie otwarta. Słynna przeprawa łączy gminy Łososina Dolna i Gródek nad Dunajcem oraz dwie części przedzielonej rzeką parafii.
Pierwsza kładka w tym miejscu istniała już w latach 70. Byłą wiszącą nad wodą, niebezpieczną przeprawą, którą do kościoła w Tropiu przechodzili okoliczni parafianie. Druga, zmodernizowana przeprawa powstała w połowie lat 80., ale po 4 dekadach latach też była już wysłużona i niezbyt bezpieczna.
Gmina Łososina Dolna podjęła decyzję o jej generalnym remoncie w 2024 roku, przez kolejny rok trwały procedury, a prace zostały wykonane w pierwszej połowie tego roku.
O tym, co się zmieniło mówi wójt gminy Łososina Dolna Adam Wolak.
– Cały podest jest nowy, wymieniony łącznie z podbudową. Wykonane są po części te nowe podejścia i najazd od strony Witowic Dolnych. Wszystkie te odciągi zostały umocnione oraz te elementy betonowe, w których te odciągi są zabezpieczone. Kompleksowo zabezpieczono, zakonserwowano i oczyszczono wszystkie liny, które na kładce podtrzymują podest oraz stanowią odciągi do pylonów, które ją usztywniają.
Choć na kładce musi kołysać, to jest to bardziej stabilne kołysanie, niż kilkadziesiąt lat temu i nie powoduje już lęków. Mieszkańcy są zadowoleni z nowoczesnej i stabilnej kładki.
– Solidna. Skraca drogę. Ja jeszcze w ubiegłym wieku chodziłem tędy na odpust. Dawniej się też tędy do sklepu chodziło. Teraz będzie wygodniej.
– Mieszkańcy do kościoła tędy często chodzą, turyści też. Można się nią teraz pochwalić, bo ona po remoncie odzyskała blask. Była już od lat, a my o niej zapomnieliśmy.
– Każdy most ma łączyć, a droga nie zawsze jest prosta. Czasami buja na kładce, ale dzięki niej tropscy parafianie mogą docierać na nabożeństwa
– dodaje ks. Marian Dudek, proboszcz parafii Świętych Pustelników Świerada i Benedykta, bo dla wiernych z okolicznych wiosek to bardzo ważna inwestycja. Warto wspomnieć, że na czas jej remontu, czyli wiosną tego roku, aby uczęszczać do kościoła, mieszkańcy między innymi Witowic Dolnych musieli jechać objazdem kilka kilometrów.
Z wyremontowanej kładki cieszą się też rowerzyści, bo leży ona na Głównym Karpackim Szlaku Rowerowym. Miłośnicy dwóch kółek mają tu też do dyspozycji Miejsce Obsługi Rowerzystów.
– Można sobie objechać i zrobić pętlę przez Rożnów.
– Ważna jest, bo rowerzyści muszą gdzieś przejeżdżać.
– Kładka z pewnością ułatwi nam transport między dwoma brzegami rzeki. Przynajmniej raz w roku staramy się wybrać z uczniami z Witowic Dolnych na taką krajoznawczą wycieczkę rowerową wokół tych miejscowości. Fajna rzecz, atrakcja, fajnie, że została wyremontowana. Będzie na pewno służyła mieszkańcom i nam.
Kładka kosztowała ponad 994 tys. złotych. Zdecydowana większość finansowania pochodziła z pieniędzy unijnych, a 15% kosztów poniosła ze swojego budżetu gmina Łososina Dolna.
Choć kładka zmieniła nieco swoje oblicze, to i tak część mieszkańców Sądecczyzny zna ja, jaką tę 'filmową kładkę’ z filmu „Twarz” Małgorzaty Szumowskiej z 2017 roku.














