Pokazy broni, gry terenowe, muzyka, a przede wszystkim historia – w Siedliszowicach upamiętniono powstańców styczniowych.
Piknik historyczny w Siedliszowicach przywołał pamięć o mieszkańcach, którzy walczyli w obronie narodu. W ten sposób oddano hołd poległym Polakom, a będąc na miejscu, można było dogłębniej poznać historię państwa, warunki panujące podczas bitew, ale i codzienność ludzi.
W wydarzeniu wzięli udział m.in. rekonstruktorzy ze Świętokrzyskiego Stowarzyszenia Historycznego Grot, którzy prezentowali XIX-wieczną broń i dzielili się wiedzą historyczną.
– W naszym obozie można znaleźć broń, jedzenie. Ja mam kurtkę taką wełnianą, czapkę rogatywkę, ja akurat mam z daszkiem, w różnych kolorach. Broń też mamy: ja mam karabin czarnoprochowy, ale ci, którzy nie mają czarnoprochowych, to mają kosy, które służyły do walki wręcz i które dominowały w powstaniu styczniowym. Tomek ma rewolwer czarnoprochowy, z którego można oddać sześć strzałów. Za chwilę będziemy robić pokaz broni czarnoprochowej, robiliśmy już pokaz walki kosami.
Nie zabrakło także atrakcji dla młodszych uczestników. Biorąc udział w grze terenowej można było wcielić się w rolę kuriera i rozwiązywać zadania nawiązujące do historycznych wydarzeń. Była to świetna okazja do poznania historii poprzez zabawę.
– Prowadzimy grę terenową „Akademia Młodego Kuriera”. Polega to na tym, że dzieci mają do odbycia osiem meldunków, czyli osiem różnych zadań do wykonania i na każdej stacji znajduje się inne zadanie. Dostają za wykonane zadanie pieczątki, a na sam koniec ukończenia mają taki ładny, pamiątkowy certyfikat. Gra jest tematyczna odnośnie roku 1863, gdzie dzieci mogą wcielić się w tych kurierów, którzy byli podczas powstania styczniowego.
Piknik historyczny dał możliwość głębszego poznania i zrozumienia historii, a przy tym mieszkańcy i przybyli goście mogli spędzić popołudnie w miłej atmosferze, ciesząc się przygotowanymi atrakcjami.
– Spotkaliśmy się na pikniku rodzinno-historycznym, w atmosferze radości i uśmiechów, ale i takiej refleksji nad historią i tradycją. Pochodzili stąd powstańcy styczniowi z naszej miejscowości – z Siedliszowic – w związku z tym chcieliśmy w jakiś sposób to upamiętnić. Stąd pomysł na to, żeby przyjechała grupa rekonstrukcyjna i orkiestra, także było troszkę tak patriotycznie, historycznie, ale też i tak na wesoło zintegrować się, bo przyjechali tu mieszkańcy z różnych miejscowości, bo nie tylko z naszej gminy, ale i z Tarnowa, także cieszymy się. Uważam, że takie imprezy są potrzebne i trzeba iść za ciosem i dalej kontynuować
– dodaje Tomasz Kijowski, burmistrz gminy Żabno.
Oprócz grup rekonstrukcyjnych na wydarzeniu obecni byli harcerze, zespoły „Mali Bobrowianie”, „Mali Otfinowianie” czy Orkiestra Dęta ze Szczucina. Na miejscu była dostępna szeroka oferta gastronomiczna od dań na gorąco po domowe wypieki. Nie zabrakło też atrakcji dla najmłodszych, jak dmuchane zjeżdżalnie.














