Zobacz zdjęcia (fot. własne i Urząd Gminy Łabowa):
Właśnie w tych okolicach ukrywali się po II wojnie światowej ks. Władysław Gurgacz SJ wraz z oddziałem Żandarmeria, którzy próbowali walczyć z komunistycznym reżimem. W okolicy Hali Łabowskiej już po raz 28. odprawiono Mszę Świętą w intencji członków Polskiej Podziemnej Armii Niepodległościowców. Wielu z nich zostało zabitych jeszcze w 1949 roku, ale pamięć o ich bohaterskiej postawie trwa do dziś.
Po II wojnie światowej polscy patrioci chcieli dalej walczyć o niepodległość, dlatego też powstała Polska Podziemna Armia Niepodległościowców. Z założenia miała być organizacją cywilną, a pion zbrojny miał być ochroną przed działaniami reżimu komunistycznego – mówi Filip Musiał, dyrektor oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Krakowie.
– Założenie tej organizacji polegało na tym, aby skupić młodych ludzi, którzy w przyszłości, w momencie, w którym Polska odzyskałaby niepodległość po tym powojennym zniewoleniu komunistycznym, były przygotowane kadry, które mogłyby działać na rzecz państwa, ale rzeczywistość państwa komunistycznego spowodowała, że ta historia potoczyła się inaczej, to znaczy daleko idące represje doprowadziły do szybkiego rozbicia pionu cywilnego i do tego, że ocalali działacze tej organizacji, skupili się wokół oddziału zbrojnego Żandarmeria, a ostatecznie cała ta struktura została przez bezpiekę rozbita, a jej przywódcy zamordowani.
Ks. Władysław Gurgacz został aresztowany w Krakowie w lipcu 1949 roku. Więziony i torturowany przez Urząd Bezpieczeństwa, został zastrzelony po pokazowym procesie 14 września tego samego roku. W tym samym roku zginął też między innymi przywódca oddziału Żandarmeria, Stanisław „Emir” Pióro.
Pamięć o Niezłomnych jest wciąż żywa na Sądecczyźnie, a co roku na początku września organizowane są uroczystości upamiętniające.
Wydarzenie rozpoczęło się pod Urzędem Gminy Łabowa, gdzie od 7 lat stoi pomnik ks. Władysława Gurgacza.
– Jesteśmy silnie związani z Żołnierzami Wyklętymi, a o. Gurgacz sprawował opiekę duchową nad bohaterami z naszej Hali Łabowskiej, dlatego chcemy o nich pamiętać
– podkreśla wójt gminy Łabowa Marta Słaby.
Po złożeniu kwiatów uczestniczy przenieśli się w okolice schroniska na Hali Łabowskiej, gdzie odprawiono Mszę Świętą w intencji Niezłomnych oraz ich kapelana. Właśnie w tej części Beskidu Sądeckiego członkowie podziemia antykomunistycznego znaleźli schronienie po II wojnie światowej.
– To byli prawdziwi patrioci. Oddali swoje życie za Polskę – mówił Dariusz Mroczek, przewodniczący klubu Gazety Polskiej im. ks. Gurgacza w Nowym Sączu.
– Są przykładem dla młodych – mam nadzieję – że są rzeczy ważniejsze od takich zwykłych spraw. Są momenty, kiedy trzeba porzucić wszystko i iść do lasu na przykład. Oni byli tym paliwem, dzięki którym później następne pokolenia walczyły. To było takie przekazywanie pałeczki – te kolejne bunty. 1956, 1968, 1970, 1976 – Radom, później Solidarność 1980 rok, później stan wojenny, działalność w podziemiu i w końcu wolność.
Podczas uroczystości spotkaliśmy też Jerzego Mruka z Łabowej, emerytowanego leśnika, który pracował w nadleśnictwie z Niezłomnymi z oddziału ks. Władysława Gurgacza, Tadeuszem Rybą i Władysławem Wiktorem, którzy przeżyli powojenne represje.
– Gdy zacząłem pracować, ci ludzie byli już w wieku przedemerytalnym. Do 1980 roku nic od nich się na ten temat nie dowiedziałem. Było to tak wyklęte jak Katyń. Cieszę się, że ks. Gurgacz „przełamał” tę barierę milczenia i jest w tej przestrzeni publicznej. Leśnicy pięknie celebrują temat Niezłomnych. Zrobiliśmy pomnik pod Nadleśnictwem Nawojowa. Dowódca oddziału Żandarmeria Stanisław „Emir” Pióro był leśniczym. W tym oddziale było więcej leśników.
W uroczystościach wzięła też udział młodzież.
– Oni walczyli o wolną Polskę, którą teraz mamy.
– Poświęcili swoje życie, byśmy mogli być dziś wolni i ich wspominać. Bardzo ich szanuję za to, że się nie poddali nawet, gdy byli już na skraju wytrzymałości. Chcę im za to dziękować, jeżdżąc na takie uroczystości.
Dodajmy, że na Mszy Świętej w intencji ks. Władysława Gurgacza i Żołnierzy Niezłomnych modliły się sądeckie środowiska patriotyczne, służby mundurowe, leśnicy, samorządowcy i parlamentarzyści.
Radio RDN Nowy Sącz patronowało wydarzeniu.














