Wody Polskie ogłosiły przetarg na analizę Zbiornika Klimkowskiego pod kątem zmiany przepływu i piętrzenia. Ma to zwiększyć bezpieczeństwo przeciwpowodziowe, czy dostęp do wody dla okolicznych mieszkańców w przypadku suszy.
O takie badania wnosiła strona społeczna, jak władze okolicznych samorządów. Według nich zmniejszenie zrzutu wody do rzeki Ropa pozwoliłoby na lepsze jej magazynowanie, czy zachowanie ciągłości życia biologicznego.
Od kilku sezonów Klimkówka w lecie wysycha, co ma też negatywny skutek na turystykę.
Jak mówi Katarzyna Tokarz z Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie w Rzeszowie, wykonawca analizy będzie musiał przedstawić rozwiązania, co do bezpiecznego funkcjonowania elektrowni wodnej w nowych warunkach.
– W ramach zamówienia opracowane zostaną analiza hydrauliczno-hydrologiczna wraz z modelowaniem pracy zbiornika dla różnych wariantów nowego przepływu, analiza przyczyn występowania zawiesiny w wodzie w obrębie zapory oraz niecki wypadowej, a także bilans wodny zlewni dla mniejszych przepływów oraz niższego poziomy piętrzenia. Dokumentacja powinna również przedstawiać zmiany głębokości zbiornika i powierzchni zalewu, a także uwzględniać zmiany klimatyczne, to jest wzrost temperatur powietrza oraz wydłużający się czas trwania suszy hydrologicznej w perspektywie najbliższych 20 lat.
Analizy wykażą, czy ilość wody w zlewni przy minimalnym przepływie zagwarantuje ciągłość biologiczną rzeki Ropa, na przykład migrację ryb i czy nie spowoduje to przesuszenia siedlisk.
Jeżeli opracowanie potwierdzi możliwość utrzymywania poziomu spiętrzania zbiornika na wyższym poziomie, wtedy Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Rzeszowie rozpocznie prace nad nowym operatem wodno-prawnym oraz instrukcją gospodarowania wodą.
Zalew Klimkówka w powiecie gorlickim wysycha. Ważna decyzja RZGW [ZDJĘCIA]














