Najmłodszy z zamordowanych miał zaledwie 18 lat. W lasku Danielnik w Dąbrowie Tarnowskiej mieszkańcy, samorządowcy i przedstawiciele różnych instytucji uczcili pamięć 18 osób z Ujścia Jezuickiego, Biskupic i Opatowca, które 29 lipca 1944 roku zostały rozstrzelane przez niemiecki oddział SS.
Tragiczne wydarzenia rozegrały się pod koniec lipca 1944 roku. Po pacyfikacji Opatowca hitlerowcy przeprawili się przez Wisłę, biorąc ze sobą zakładników. Mężczyźni, skrępowani drutem kolczastym, zostali popędzeni przez Gręboszów do Dąbrowy Tarnowskiej, gdzie na skraju lasku Danielnik dokonano egzekucji.
W miejscu kaźni, na skraju Danielnika, w okolicy ulicy Żabieńskiej, w 1962 roku wzniesiono pomnik. Widnieje na nim napis: „Miejsce uświęcone krwią Polaków bestialsko zamordowanych przez zbrodniarzy hitlerowskich w lipcu 1944 roku”.
Przy pomniku upamiętniającym ofiary zbrodni, złożono kwiaty i zapalono znicze.
Coroczne uroczystości są nie tylko lekcją historii, ale także przypomnieniem o dramacie mieszkańców regionu, którzy 82 lata temu stracili życie z rąk niemieckiego okupanta.
Tego samego dnia upamiętniono również rocznicę pacyfikacji Opatowca, podczas której zamordowano kilkudziesięciu mieszkańców, a miejscowość została częściowo zniszczona.














