Zerwane dachy, uszkodzone domy i budynki gospodarcze, powalone drzewa, zniszczone samochody oraz uprawy rolne – to bilans gwałtownej burzy, która w poniedziałek przeszła nad Powiślem Dąbrowskim.
Jak mówi wójt Krzysztof Gil, trwa szacowanie strat, ale już wiadomo, że będą one bardzo duże. Najbardziej ucierpiała Borusowa w gminie Gręboszów.
– Najpoważniejsze zniszczenia dotyczą dwóch budynków mieszkalnych, których dachy zostały całkowicie zerwane przez silny wiatr. Konstrukcje zostały rozrzucone po okolicznych posesjach, uszkadzając kolejne budynki i samochody. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Uszkodzeniu uległo również kilkanaście budynków gospodarczych i garaży. W wielu miejscach powalone drzewa zerwały linie energetyczne, powodując przerwy w dostawie prądu. Duże straty odnotowali także rolnicy – grad zniszczył uprawy nie tylko w Borusowej, ale także w kilkunastu innych miejscowościach gminy, więc mówimy o bardzo dużych stratach.
Samorząd już przygotowuje pomoc dla mieszkańców, którzy ucierpieli w wyniku żywiołu. Jak zapowiada wójt Krzysztof Gil, wsparcie ma trafić do poszkodowanych jak najszybciej.
– Pracujemy nad tym, aby nie tylko z gminy Gręboszów, ale również od wojewody można było zaproponować tę pomoc finansową jak najszybciej jest to możliwe, aby można było odbudować te straty, które mieszkańcy ponieśli.
Przez wiele godzin nad usuwaniem skutków nawałnicy pracowali strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Dąbrowie Tarnowskiej, druhowie z jednostek OSP z gminy Gręboszów, OSP Samocice, strażacy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Tarnowie oraz pracownicy pogotowia energetycznego, którzy przywracali zasilanie w uszkodzonych miejscowościach.
Pięć zerwanych dachów w jednej miejscowości. Powiśle po nawałnicy [ZDJĘCIA]














