Mieszkańcy powiatu mieleckiego nie zgadzają się na żaden z proponowanych wariantów budowy drogi wojewódzkiej nr 985 na odcinku Mielec – Dębica. Jednomyślności nie ma również w samorządach.
Inwestycja ma ułatwić dojazd z Mielca do autostrady A4 i przejąć ruch z aktualnie istniejącej drogi łączącej Mielec z Dębicą. Wątpliwości budzi jednak przebieg trasy.
Właściciele domów i działek sprzeciwiają się wyburzaniu nieruchomości, a włodarze gmin mówią o dzieleniu miejscowości.
Aktualnie odbywają się spotkania informacyjne w tej sprawie. W Przecławiu na takim zebraniu pojawiło się ponad 600 mieszkańców.
Uczestnicy zgodnie podkreślali, że droga jest potrzebna, ale aktualnie przedstawione warianty jej przebiegu wymagają zmian.
Burmistrz Przecławia Maciej Jemioło, w rozmowie z RDN Małopolska, zapewnia, że samorząd przedstawi własną koncepcję możliwego przebiegu trasy od obwodnicy Mielca do projektowanego węzła autostradowego w miejscowości Ostrów.
-Teraz jesteśmy w trakcie akcji informacyjnej, którą ogłosił Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich. Są zbierane protesty mieszkańców. My jako samorząd przygotujemy pismo zawierające propozycje odsunięcia tych wariantów od zabudowań mieszkalno-gospodarczych. Staramy się być w stałym kontakcie z PZDW i marszałkiem, aby uzgodnić wspólne stanowisko.
Z kolei wójt Gminy Dębica Adam Pieniążek przyznał w audycji 'Słowo za słowo” na antenie Radia RDN Małopolska, że najkorzystniejszym dla gminy Dębica rozwiązaniem były wariant W2, przebiegający po lewej stronie obecnej drogi wojewódzkiej nr 985.
-Moje zdanie jest bardzo proste, wariant W2 jest najbardziej optymalny dla gminy Dębica. Najmniej kolizyjny z domostwami mieszkańców gminy Dębica. Najmniej ingeruje w zabudowę. Natomiast i wariant pierwszy i wariant trzeci ingeruje w zabudowę Brzeźnicy, Pustkowa i ja się na to nie zgadzam.
Adam Pieniążek zauważa jednak, że wariant ten nie odpowiada samorządom i mieszkańcom miejscowości położonych w północnej części trasy.
Nowy odcinek drogi miałby zależnie od wariantu długość od 21 do 25 kilometrów. Jak szacuje Podkarpacki Zarząd Dróg Wojewódzkich, jego powstanie mogło by zmniejszyć natężenie ruchu na aktualnie istniejącej drodze nawet o 90 procent.















