Szczątki człowieka znalezione pod ul. Jagiellońską w Nowym Sączu zostaną w poniedziałek (25.05) przewiezione do dalszych badań. Jak już informowaliśmy, w zeszłym tygodniu w trakcie wykopów związanych z wymianą sieci wodociągowej, pracownicy Sądeckich Wodociągów odkryli ludzki szkielet.
Wstępna hipoteza zakłada, że są to szczątki młodego obrońcy miasta w wieku około 15-17 lat, który mógł być pochowany w tym miejscu po walce ze Szwedami w 1655 roku.
W Krakowie szczątki badać będzie antropolog – mówił Jarosław Suwała, prezes Sądeckiej Agencji Rozwoju Regionalnego, który był gościem programu Słowo za Słowo na antenie radia RDN Nowy Sącz.
– Badania genetyczne są w stanie wyodrębnić nam jakąś pulę genetyczną, która może na przykład wskazywać czy to był Słowianin, czy ktoś z narodów germańskich. Wiemy, że w podczas walk ze Szwedami byli tu żołnierze – najemnicy hescy, a to są inne pule genowe.
Wykonane zostaną też badania radiowęglowe, które wskażą z granicą błędu do 50 lat, z jakiego okresu pochodził szkielet.
Na razie nie wiadomo dokładnie, jak długo potrwa cała procedura badania. Po powrocie do Nowego Sącza najprawdopodobniej szczątki zostaną ponownie pochowane na jednym z cmentarzy komunalnych. Jest też druga możliwość. Szczątki – jeśli okażą się wyjątkowo ciekawym znaleziskiem – mogą trafić do Akademii Nauk Stosowanych w Nowym Sączu na Wydział Nauk o Zdrowiu.
Posłuchaj całej rozmowy z Jarosławem Suwałą, prezesem SARR w Nowym Sączu:













