75 lat Cechu Rzemiosł Różnych w Tarnowie. Rzemieślnicy świętują jubileusz

’Rzemiosło to nauka, prostota i zaufanie” – mówili rzemieślnicy podczas jubileuszu Cechu Rzemiosł Różnych w Tarnowie. Organizacja działa na terenie miasta już od 75 lat.
Fachowcy podkreślają, że choć rzemieślników ubywa, Tarnów wciąż pozostaje dla nich ważnym ośrodkiem. Praca, którą wykonują, jest dla nich nie tylko zawodem, ale często także pasją i rodzinną tradycją.
– Prowadzę serwis i sprzedaż opon od 40 lat. Zabrałem się za rzemiosło, ponieważ był to 1986 r., kiedy wszystkiego brakowało i zdybcie dętki graniczyło z cudem. Zawody rzemieślniczce to nauka, przekazywanie zawodu pokoleniom, prostota, zaufanie – mówi Stanisław Wadas.
– Jestem elektrykiem tak naprawdę od dziecka. Zakład prowadzę od 40 lat – dodaje inny z rzemieślników, Mirosław Sępek.
– Nie ma piękniejszego zawodu niż stolarstwo. To jest bardzo trudny zawód, wymaga dużo pracy, ale daje satysfakcję – zaznacza Jan Kieć.
Obchody 75-lecia Cechu Rzemiosł Różnych w Tarnowie rozpoczęły się od uroczystej mszy świętej w tarnowskiej Bazylice Katedralnej.
Liturgii przewodniczył bp Stanisław Salaterski. Uroczystość odbyła się w dzień wspomnienia św. Andrzeja Boboli. Bp nawoływał rzemieślników do jedności, kultywowania tradycji oraz cierpliwości w pracy.
– Trzeba, by rzemieślnicy byli jednością, jak zachęca nas Liturgia Słowa, żeby byli cierpliwi w spełnianiu swojej powinności, żeby pamiętali o tradycji, którą kontynuują, i która sprawdziła się na przestrzeni wieków. Myślę, że idąc drogami przodków, bez wątpienia znajdą w stosownym czasie szacunek i chwałę jak św. Andrzej Bobola.
Dalsza część jubileuszu odbyła się w tarnowskiej Sali Lustrzanej, gdzie spotkali się przedstawiciele środowiska rzemieślniczego, władz miasta oraz zaproszeni goście.
Uroczystość była okazją do podsumowania działalności cechu, przypomnienia jego historii oraz rozmów o wyzwaniach, z jakimi dziś mierzą się rzemiosło i szkolnictwo zawodowe.
– Tarnów był drugim miejscem, w którym rozwijało się rzemieślnictwo, a jego początki na naszych ziemiach były w Pilźnie. Obecne rzemiosło przeżywa bardzo wielki kryzys, ale robimy wszystko, aby je odbudować oraz włączyć w nie nowe pokolenia. Jako Izba Rzemieślnicza prowadzimy dwie szkoły i wychowujemy młodych rzemieślników. Rzemiosło jest sercem i duszą naszej gospodarki. Rządzący starają się nas obciążać różnymi daninami i liczą na to, że to rzemiosło wszystko udźwignie. Rzemiosło i mała przedsiębiorczość dają prawie 70% krajowego produktu brutto. Właściwie cała gospodarka się na tym opiera – mówi Andrzej Kuta, prezes Izby Rzemieślniczej w Tarnowie.
Jubileuszowi towarzyszyły także podziękowania dla wieloletnich rzemieślników i osób zaangażowanych w rozwój lokalnego rzemiosła. Prezydent Jakub Kwaśny uhonorował rzemieślników Tarnowskim Dukatem.
Choć zainteresowanie nauką zawodów branżowych spada, członkowie cechu zaznaczają, że profesje związane z motoryzacją, fryzjerstwem czy kosmetyką nadal mają przyszłość i cieszą się zainteresowaniem młodych ludzi.
Dziś tarnowski cech liczy nieco ponad 200 osób. Kiedyś zrzeszał nawet dwa tysiące członków. Historia tarnowskiego rzemiosła sięga XIV wieku. Wówczas na terenie miasta osiedlali się pierwsi rzemieślnicy, a prawa nadane przez Władysława Łokietka przyczyniły się do rozwoju ich działalności.
’Młodym brakuje serca do tego fachu’. Tarnowski Cech Rzemiosł Różnych świętuje 75-lecie
