Niedźwiedzie nie są tylko zmorą Podkarpacia, gdzie coraz częściej przychodzą w okolice domów. Te dzikie zwierzęta wróciły też do Beskidu Wyspowego. Podobnie jak zeszłej wiosny, również teraz zwierzę zostało złapane przez fotopułapki w tutejszych lasach. Czego szuka w tym terenach, co robić, gdy spotkamy go na szlaku i czy na pewno jest to tylko jeden niedźwiedź?
Niedźwiedź spaceruje po Beskidzie Wyspowym. Jego wędrówkę dokumentują fotopułapki rozmieszczone z w lasach, ale też nagrania z prywatnych kamer monitoringu przy domach niektórych mieszkańców. Dzikie zwierzę było też widziane w gminie Laskowa – mówił na antenie RDN Nowy Sącz wójt tego samorządu Piotr Stach.
– Ten niedźwiedź był na górze Korab w Jaworznej. Mieliśmy niecodziennego gościa, o którym kiedyś można było tylko słyszeć, że się pojawia w Tatrach, ale na pewno nie u nas. Jakieś 2-3 lata temu też kamery przemysłowe przy restauracji zanotowano niedźwiedzia pod górą Jaworz.
Wcześniej niż w gminie Laskowa, niedźwiedzia złapały też fotopułapki niedaleko Śnieżnicy i w okolicy góry Ciecień w Beskidzie Wyspowym.
– Nagrania wskazują, że był to ten sam jeden osobnik z taką charakterystyczną jasną plamą na grzbiecie z przodu po prawej stronie
– mówi nadleśniczy nadleśnictwa Limanowa Janusz Krywult.
Z nagrań prywatnych kamer może jednak wynikać, że w tym roku mamy do czynienia nie z jednym, a z dwoma niedźwiedziami – ocenia Andrzej Dorynek z koła łowieckiego „Grunwald” Mszana Dolna.
– Są to osobniki młode, które szukają swojego miejsca. Przede wszystkim chodzi o obfitość pokarmu, która w tym okresie akurat sprzyja, bo mamy już młode dziki w terenie i już są informacje o młodych jeleniach, młodych sarnach. To taki okres, który daje duże możliwości. Łatwy sposób na zdobycie pokarmu, który jest podstawą bytowania każdego zwierzęcia, w tymi niedźwiedzi.
Niezależnie od liczy niedźwiedzi, które autentycznie tu wędrują lub wędrowały, do Beskidu Wyspowego przyciąga je przede wszystkim dostatek pożywienia, ale nie tylko. Prawdopodobnie może też chodzić o to, że te okolice są bezpieczne dla niedźwiedzi. Jeszcze dekadę temu się tu nie pojawiały, ale teraz może być inaczej między innymi w związku z tym, że na Słowacji trwa odstrzał niedźwiedzi brunatnych.
– Podstawą występowania każdego gatunku są spokój i baza żerowa. Na Słowacji został wznowiony odstrzał po kilku latach całkowitej ochrony. U nas niedźwiedzie objęte są całkowitą ochroną, więc żadnych negatywnych jakby bodźców ze strony człowieka ten drapieżnik od kilku dekad nie zaznaje
– dodaje Andrzej Dorynek.
Na nagraniach widać, że niedźwiedź porusza się przede wszystkim po terenach leśnych.
Co więc zrobić, gdy sami planujemy wybrać się na wędrówkę po Beskidzie Wyspowym? Radzi nadleśniczy nadleśnictwa Limanowa Janusz Krywult.
– Należy zachowywać się w taki sposób, aby unikać zaskoczenia tego zwierzęcia. Lepiej jest poruszać się w grupie kilku osób, prowadzić głośną rozmowę, tak aby to zwierzę z odpowiedniej odległości nas słyszało. Wtedy prawdopodobnie wycofa się. Natomiast jeśli już dojdzie do takiego spotkania bezpośredniego, zaleca się zachowanie spokoju i powolne wycofywanie. Nie należy uciekać.
A to dlatego, że niedźwiedzie są znacznie szybsze niż ludzie i są w stanie nas dogonić. Dodatkowo potrafią też wchodzić na drzewa.
Niedźwiedziowi nie wolno patrzeć prosto w oczy – bo może uznać nas za zagrożenie. Nie próbujmy też wykonać mu zdjęć czy nagrać go z bliska. Nie rzucajmy mu też pożywienia na zachętę.













