Jeden z kierowców karetki, ratownik medyczny Filip Danik podkreśla, że nowy sprzęt będzie ułatwiał dotarcie do pacjentów w trudnym terenie.
– Poprzedni również ma napęd na cztery koła, ale jest niższy. Ten pojazd jest podwyższony, więc pozwala nam wjechać dalej. Tu jest taki obszar, że często drogi kończą się w tzw. polu, trzeba przejechać przez jakiś brud czy cokolwiek. To auto będzie dużo lepsze pod tym względem. Obok podstacji jest główna droga krajowa przez Łososinę, ale ruszamy stąd w powiat. W każdą stronę są tereny wiejskie, lasy i tam często są drogi bite. Często zdarzają się wypadki w polach, w lesie i to siłą sytuacje, gdzie trzeba dojechać jak najbliżej.
Inwestycja była kosztowna, ale niezbędna – podkreśla dyrektor Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego, Andrzej Bodziony. Na nową karetkę trzeba było wydać ponad 620 tysięcy złotych, z czego część pieniędzy zostało przekazanych przez władze powiatu nowosądeckiego.
– Samochód, który oprócz standardowego wyposażenia, kosztuje 620 tysięcy złotych, wymaga jeszcze doposażenia w urządzenia, które znajdują się w każdym ambulansie. To jest respirator, defibrylator, ssaki i wiele różnych urządzeń, które łącznie kosztować też będą około 250 tysięcy złotych. Pełne wyposażenie ambulansu gdzieś domyka się w kwocie 900 tysięcy złotych.
Na razie wyposażenie zostanie przeniesione ze starej karetki do nowej, tak aby już w tym tygodniu ambulans mógł jechać do pacjentów.
Podstacja w Łososinie Dolnej jest jedną z najbardziej obłożonych pracą na Sądecczyźnie. Pomoc udzielana przez załogę tej karetki dotyczy nie tylko mieszkańców powiatu nowosądeckiego, ale często też powiatu limanowskiego czy tarnowskiego – zauważa starosta nowosądecki Tadeusz Zaremba.
– To jest druga podstacja, jeżeli mówimy o zespołach jednej karetki, pod względem ilości wyjazdów. Za zeszły rok było to dokładnie 1 446 wyjazdów, więc bardzo się cieszę, że tutaj trafia nowy samochód. Samochód, który tutaj był wcześniej ma już przejechanych niespełna 200 tysięcy kilometrów, więc też już swoje przeżył. W tej chwili staramy się, żeby każda karetka, którą kupujemy miała napęd 4×4, bo teren u nas jest taki, jaki jest. Tu też jest taki napęd, także mam nadzieję, że będzie służyła i zmniejszy to czas oczekiwania naszych pacjentów.
Starosta nowosądecki planuje też kupno nowych karetek do podstacji w Piwnicznej-Zdroju. Kolejne takie auto na sądeckich drogach ma pojawić się pod koniec tego roku.
