Zobacz galerię:
„Dla Ciebie zginął żołnierz, strażak, policjant, a dla mnie tata” – wystawa Fundacji Dorastaj z Nami została oficjalnie otwarta w Wyższej Szkole Biznesu w Nowym Sączu. Wydarzeniu towarzyszyły stoiska służb mundurowych oraz wykłady ich przedstawicieli, którzy mówili o odpowiedzialności, randze swojej pracy, ale też o trudnych momentach, również dla bliskich.Korytarze uczelni zapełniły się zdjęciami ojców, żołnierzy, ratowników, strażaków, czy policjantów, którzy zginęli na służbie. Wraz z nimi na fotografiach są ich pociechy, dziś często już dorośli ludzie.
Wyjątkowa wystawa została przedstawiona przez Fundację Dorastaj z Nami, którą pomogła zorganizować Iwona Mularczyk, wicedyrektor Pedagogicznej Biblioteki Wojewódzkiej w Nowym Sączu.
– Obecnie pod naszą opieką jest 150 dzieci z całej Polski – mówiła prezes fundacji Magdalena Pawlak.
– Nasze zadanie przede wszystkim polega a tym, aby pomóc stanąć na własne nogi po tej wielkiej stracie, znowu zacząć żyć i jak ja to mówię, zobaczyć, że znowu świeci słońce. To jest na pewno pomoc psychologiczna, ale mamy też wsparcie edukacyjne. Chcemy, aby każde z tych dzieci, pomimo straty swojego rodzica, mogło się kształcić i mieć taką samą szansę jak wtedy, gdy żyli jego tata, czy mama. To są bardzo różne rzeczy, jak korepetycje, czy dodatkowe zajęcia.
Dzieci wyjeżdżają też wspólnie na letnie obozy, a jeden z nich odbędzie się już w czerwcu w Muszynie.
Obok wsparcia finansowego najważniejsza jest jednak pomoc psychologiczna, bo dzieci zmarłych nagle rodziców, borykają się z Zespołem Stresu Pourazowego.
– Osoby, które doświadczają traumatycznych, czy katastroficznych przeżyć w swoim życiu, to one tak naprawdę często nie wiedzą, kiedy jest ten moment, że trzeba się gdzieś po pomoc zgłosić. Ważna jest tutaj reakcja otoczenia, bo bardziej osoby z boku zauważają, że coś się dzieje nie tak i w tym momencie potrzebna. Wiemy, że ta pomoc specjalistyczna wiąże się z dodatkowymi kosztami i w tym momencie, kiedy te osoby nie mają pieniędzy, to wtedy następuje pomoc fundacji, która to wszystko opłaca
– mówiła psycholog z Wyższej Szkoły Biznesu w Nowym Sączu Maria Wiśniewska, która była jedną z prelegentów podczas konferencji.
Warto dodać, że z pourazowym stresem borykają się też wdowy po zmarłych ratownikach, policjantach, czy żołnierzach. Jak mówią dane, w ponad 90% przypadków to mężczyźni, choć są też przypadki kobiet w mundurze, które giną podczas służby.
Na terenie sądeckiej uczelni można było obejrzeć wystawę, ale również odwiedzić stoiska służb mundurowych, jak policji, wojska, straży granicznej, straży pożarnej, ratowników medycznych, czy grup poszukiwawczo-ratunkowych.
Miało to na celu zachęcić młodych do wybierania tych trudnych i bardzo odpowiedzialnych, ale pięknych zawodów. Młodzież uczestnicząca w wykładach ochoczo przymierzała mundury, czy sięgała po ekwipunek.
– Bardzo fajnie, że w ogóle takie rzeczy są organizowane, bo można uświadomić ludzi, że takie rzeczy się jednak dzieją i warto spojrzeć na ludzi, którzy są wokół nas, czy przypadkiem nie potrzebują pomocy i wsparcia.
– To promocja ważnych racji, jak pomoc tej fundacji.
– To zdecydowanie bardzo potrzebne, ponieważ propaguje to wśród młodych ludzi wsparcie i empatię, wobec osób, które doświadczyły jakiegoś przykrego doświadczenia, związanego właśnie ze stratą rodzica.
Gościem na wystawie, ale też prelegentem była między innymi por. Karolina Mika z 6. Brygady Powietrzno-Desantowej w Krakowie.
– Często same rodziny nie do końca wiedzą, czym ten rodzic zajmuje się na co dzień i nie ma tej świadomości, jakie są jego zadania. Dążymy do tego, żeby uświadomić i rzeczywiście pokazać bliskim, ale też młodym, jak wygląda ta służba. Na przykład, jak żołnierze są na co dzień obciążeni fizycznie, psychicznie, bo są w gotowości i stale czekają na nowe zadania.
Podczas prezentacji wystawy zbierano pieniądze na wsparcie dla chorej na zespół Retta Nikoli Woźniak, córki policjanta z Grybowa.
Wystawę „Dla Ciebie zginął żołnierz, strażak, policjant, a dla mnie tata” można oglądać w Wyższej Szkole Biznesu w Nowym Sączu przez 2 tygodnie.














