Czy basen w Marcinkowicach zostanie zlikwidowany? Chodzi o odkrytą pływalnię znajdująca się przy Powiatowym Centrum Sportu, która powstała w 2024 roku i do tej pory nie została uruchomiona. Pod koniec stycznia możemy dowiedzieć się więcej o dalszych losach tego miejsca.
Początkowo problemy generowała niedziałająca farma fotowoltaiczna, która powstała po to, żeby podgrzewać wodę w basenie. Później oszacowano, że uruchomienie basenu na zaledwie miesiąc miało kosztować aż 420 tysięcy złotych, co uznano za nierentowne.
Zdaniem starosty nowosądeckiego Tadeusza Zaremby inwestycja była nietrafiona i przynosi jedynie straty.
– Koszty cały czas ponosimy, to są koszty nieracjonalne, ponieważ jak można płacić za coś, co nie jest użytkowane, a płacimy jednak mimo wszystko, bo jest teren podmokły, tam są pompy cały czas w zbiornikach, które pompują wodę. Poza tym przychodzi okres zimowy i w podziemiach tego basenu, tam gdzie jest całe zaplecze, cały czas musi być włączone podgrzewanie elektryczne. Więc te koszty prądu przekraczają ponad 50 tysięcy złotych, więc to w żadnym wypadku nie jest uzasadnione.
Starostwo szukało prywatnego przedsiębiorcy, który chciałby prowadzić pływalnię w okresie letnim. Niestety chętnych do tej pory nie było.
Rozważano też zabudowę terenu i stworzenie tu całorocznego basenu. Nie jest to jednak możliwe, ze względu na to, że przy niecce znajduje się zbyt mało gruntu pod zabudowę.
Starosta nowosądecki Tadeusz Zaremba zapowiedział, że pod koniec stycznia mają być gotowe ekspertyza i koncepcje rozwiązania tematu.














