„Kordon policjantów w białych kaskach przypomina sceny z wprowadzenia stanu wojennego” – uważa poseł Rozwoju Plus, Wiesław Krajewski. Parlamentarzysta skomentował wydarzenia ostatnich dni, związane z Trybunałem Konstytucyjnym. Dla Radia RDN Małopolska wyjawił też, jakie są propozycje jego ugrupowania politycznego.
W piątek (30.10) sędzia Anna Korwin-Piotrowska, ogłosiła, że będzie zastępować prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i będzie kierować Trybunałem jako posiadająca najdłuższy staż sędziowski. Po tych doniesieniach prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy. W nocy przyjechał przed siedzibę Trybunału, ominął kordon policji i wszedł do środka. Na miejscu doszło do przepychanek prezydenta z sędziami.
Według posła Krajewskiego, odpowiedzialność za tę sytuację spoczywa na premierze rządu. Jak podkreśla parlamentarzysta, działania Donalda Tuska godzą w bezpieczeństwo Polski – zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne.
-Uważam, że Tusk z sędziami-uzurpatorami, wkraczając w asyście policjantów w białych kaskach, przypominają sytuację z 13 grudnia 1981 roku, wprowadzenie stanu wojennego. Ta sytuacja ewidentnie pokazuje, że obecne władze wprowadziły zamach stanu na organ konstytucyjny, jakim jest Trybunał. Moja ocena jest taka, że od dłuższego czasu zachowanie Tuska to sprowadzanie niebezpieczeństwa na Państwo Polskie i Polaków – zarówno w wymiarze wewnętrznym, jak i zewnętrznym.
Poseł Krajewski zwrócił też uwagę na działania służb, kiedy na miejsce protestów przyjechał w piątkowy (30.10.) wieczór prezydent Karol Nawrocki. Według polityka, utrudnianie prezydentowi wejścia do budynku Trybunału Konstytucyjnego budzi poważne wątpliwości o zapewnianie bezpieczeństwa głowy państwa.
-Obawiam się o bezpieczeństwo naszego prezydenta. Obrazki pokazały się na całym świecie, w jaki sposób prezydent jest niechroniony. Pan prezydent Karol Nawrocki, wchodził po murku, przy ogrodzeniu, a Służba Ochrony Państwa zachowała się kompletnie biernie. W tej sytuacji, policjanci, na widok prezydenta i Służby Ochrony Państwa, powinni zrobić przejście. Już nie wspomnę o przepychance, gdzie prezydent musiał osobiście przepychać się i przesuwać tak zwanych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Tak zwanych, bo wiemy, że ci uzurpatorzy nie są w myśl konstytucji i przepisów sędziami Trybunału.
Dzień po manifestacji polityków i sympatyków partii prawicowych, prezydent Karol Nawrocki prowadził rozmowy w Pałacu Prezydenckim z przedstawicielami sił politycznych.
Jak przekazał Wiesław Krajewski, w sobotnim spotkaniu Rozwój Plus reprezentowali były premier Mateusz Morawiecki oraz wicemarszałek Sejmu Marcin Horała. Politycy przedstawili propozycję resetu konstytucyjnego po przyszłorocznych wyborach, a także scenariusz na wotum nieufności wobec premiera Donalda Tuska i wprowadzenie rządu technicznego.
-Zaproponowali dwa rozwiązania. Pierwsze to konstruktywne wotum nieufności. Została zaproponowana osoba, która mogłaby na ten czas rządu technicznego pełnić urząd premiera, czyli Marek Jurek. Kolejnym elementem była propozycja w zakresie resetu konstytucyjnego, żeby nastąpił od przyszłej kadencji, która ma nastąpić za niecały rok. Są też propozycje, żeby zrobić to już na wiosnę, gdyby udało się wprowadzić konstruktywne wotum nieufności i odwołać tego szkodnika z funkcji premiera polskiego rządu, to byłaby szansa na sprawne, szybkie i uczciwe przeprowadzenie przedterminowych wyborów do polskiego parlamentu.
We wtorek, 3 listopada, ma się odbyć Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Komentatorzy sceny politycznej przewidują jednak, że skład Zgromadzenia nie osiągnie wymaganego kworum.
Przed Trybunałem Konstytucyjnym wciąż protestuje kilkaset osób, które sprzeciwiają się działaniom sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej.
Tarnowianie o sytuacji w TK. 'Zachowanie prezydenta zasługuje na szacunek’














