Zobacz zdjęcia:
Diecezja tarnowska będzie mieć nowy kościół. Plac pod budowę świątyni w miejscowości Szyk, w gminie Jodłownik, w powiecie limanowskim poświęcił biskup Andrzej Jeż. Parafianie podkreślają, że na ten moment czekali od lat i, że cieszą się na rozpoczęcie dużej budowy w swojej miejscowości.
Budowa nowego kościoła, o który zabiegali parafianie, jest przejawem wielkiej nadziei – mówił w rozmowie z radiem RDN Nowy Sącz biskup tarnowski Andrzej Jeż, który zwrócił uwagę, że w innych częściach Europy nowych kościołów się nie buduję, a często świątynie są pozostawiane bez opieki lub sprzedawane.
– A jednak ta wspólnota sama postanowiła wraz z księdzem proboszczem, że podejmie się tego dzieła. Oczywiście jest piękny, stary kościółek, który gromadzi część wspólnoty, ponieważ niewiele osób nie może pomieścić z wiadomych względów. Miejscowość się rozrasta, potrzebuje też takiej przestrzeni sakralnej, żeby podjąć bardziej zaangażowaną sposób rozwoju wspólnoty w wymiarze i duchowym, ale też w tym wymiarze społecznym, bowiem parafie, kościoły tworzą wspólnotę, która z jednej strony oddaje cześć Bogu, ale z drugiej strony buduje różne formy aktywności w danym społeczeństwie.
Parafia św. Stanisława Biskupa Męczennika i św. Barbary Męczennicy w Szyku ma już kościół, który zbudowany został w 1633 r., z wykorzystaniem elementów pochodzących z wcześniejszej świątyni z 1. połowy XVI w. Drewniana świątynia kryje w sobie wiele wyjątkowych dzieł sztuki sakralnej. Jest zabytkową perełką tego regionu, miejscem kultu, które jest bliskie sercom wiernych, ale niestety zbyt małą, aby pomieścić wszystkich parafian – mówi proboszcz ks. Grzegorz Ochał.
– Jest to inwestycja potężna i można powiedzieć na taką parafie, która liczy około 1200 ludzi, jest to inwestycja wymagająca, ale konieczna. Ciągle po kolędzie ludzie pytają, kiedy zaczniemy budować ten kościół, dlatego, że mamy tylko 86 miejsc siedzących w starym kościele. Tylko osoby starsze siedzą. Wszystkie młode rodziny, dzieci albo stoją w kościele, a większość stoi na polu, jeżeli jest lato. Jeżeli jest zima, jadą niestety do ojców cystersów do Jodłownika, czyli do sąsiedniej parafii, bo tam jest dwupoziomowy, potężny kościół, gdzie oni sobie z tymi dziećmi usiądą, mają ciepło i w ten sposób troszkę parafia się rozjeżdża.
Nowy kościół będzie mógł pomieścić wszystkich, co pomoże też w prowadzeniu duszpasterstwa i budowania silnej wspólnoty. Mieszkańcy Szyku na poświęcenie placu i rozpoczęcie budowy czekali od dawna.
– Długo było czekania, niektórzy jeżdżą do innych parafii przeważnie w zimie, bo inaczej na polu muszą stać. W tygodniu to jeszcze, ale w niedziele, albo jakieś święta, to trzeba by stać na polu. Czekaliśmy z utęsknieniem na to poświęcenie, no i wreszcie nadszedł ten dzień. Ludzie się cieszą, my też się cieszymy, że będzie nowy kościół, będzie więcej miejsca w kościółku przede wszystkim. Wielkie podziękowanie dla naszego proboszcza kochanego, że tak doprowadził do tego i cieszymy się, że to święta Barbara też nas prowadzi w tym wszystkim.
Potwierdzają to też członkowie rady parafialnej.
– Ogromnie się cieszymy i mamy taką wielką, wielką nadzieję, że właśnie ta inicjatywa zjednoczy naszą parafię, a może to będzie taka cegiełka w naszej Ojczyźnie, gdzie też źle się dzieje. Bardzo się cieszymy i mocno wierzymy w to, że zaczęliśmy i się uda. Dość długo trwały przygotowania, ale na szczęście doczekaliśmy. Budowa ruszy po nowym roku oczywiście, ale już czekamy. Bardzo to jest ważne dla nas, dla naszych rodzin, bo nie mieścimy się już w tym małym kościółku. Ja na przykład mam kilkoro dzieci, więc no naprawdę ciężko jest, trzeba wcześniej przychodzić do kościoła, żeby sobie ławeczkę zająć. To jest historyczna chwila dla nas. Cieszymy się z tego momentu i czekamy
– mówią panie Magdalena i Katarzyna, a także pan Władysław, którzy są przedstawicielami rady parafialnej.
Przez ostatnich siedem lat trwało szukanie biura projektowego, które przygotowałoby kościół w tradycyjnym stylu na planie krzyża. Taki projekt przygotowała m.in. Agnieszka Kunicka-Sołtys z nowosądeckiego biura architektonicznego.
– Bryła jest bardzo klasyczna, bez żadnych udziwnień. Można powiedzieć, że w miarę nowoczesna, ale z zachowaniem wszystkich klasycznych proporcji, wyglądu, nie wnosi nic kontrowersyjnego do otoczenia. Raczej się wpisuje tutaj w zabudowę, natomiast na pewno różni się od istniejącego kościółka drewnianego.
Nowy kościół, który będzie miał około 800 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej, powstanie w sąsiedztwie drewnianego kościoła. Ze względu na położenie działki konieczne było też uzyskanie wielu zgód m.in. od konserwatora zabytków, RDOŚ-u czy Wód Polskich.
– Kościół będzie mieć jedną kondygnację, a w środku poza nawą główną będzie też antresola i pomieszczenia techniczne na poddaszu – wyjaśnia architekt.
Budowa nowego kościoła ruszy na wiosnę i będzie podzielona na etapy. Wszystko możliwe będzie dzięki datkom wiernych.














