’To była transakcja polityczna, ale nie wszystkie strony się z niej wywiązały’ – określił poseł Rozwoju Plus Wiesław Krajewski, odnosząc się do sejmowych głosowań o liberalizacji przepisów aborcyjnych i zniesienia dwukadencyjności w samorządach. Polityk był gościem poniedziałkowej audycji Słowo za Słowo.
W ubiegłym tygodniu, Sejm nie przyjął zmian proponowanych przez Polskie Stronnictwo Ludowe, które chciało usunąć zapis ograniczający do dwóch kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.
Według posła Krajewskiego, politycy PSL, głosujący wcześniej za tzw. ustawami aborcyjnymi, zdradzili ideały ruchu ludowego, a nie zyskali większości dla swojej propozycji.
-PSL sprzedał się w głosowaniach aborcyjnych. PSL wymyślił projekt zniesienia dwukadencyjności w samorządach i uznali, że październik jest dobrym momentem na dobicie targu, czyli że politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego zagłosują za liberalizacją przepisów aborcyjnych, a Lewica w zamian za to zagłosuje za zniesieniem dwukadencyjności, gdzie przecież od dłuższego czasu nie wyrażali na to zgody. PSL stracił cnotę i zasady, które od 140 lat towarzyszyły temu ruchowi ludowemu.
Rozwój Plus głosował za utrzymaniem dwukadencyjności. Jak tłumaczył poseł Wiesław Krajewski, wprowadzanie jakichkolwiek zmian w systemie samorządów terytorialnych jest możliwe, ale w wypracowaniu rozwiązań powinni uczestniczyć także samorządowcy.
-My, jako Rozwój Plus, głosowaliśmy za utrzymaniem dwukadencyjności. Jej wprowadzenie to był dobry ruch. Oczywiście, możemy wspólnie z samorządowcami ustalić konsensus w parlamencie, ale to musi być wspólne przedsięwzięcie. Mówi się m.in. o wyborach bezpośrednich na urząd starosty czy marszałka. Poza tym, wójtowie, burmistrzowie i prezydenci od 2018 roku wiedzą, na jakich warunkach wchodzą do gry. Nie powinni mieć dzisiaj do nikogo pretensji, że chcieliby podczas meczu zmieniać reguły. Możemy zmienić te reguły, ale w ramach konsensusu całego systemu samorządów terytorialnych w Polsce.
Dwukadencyjność obowiązuje wójtów, burmistrzów i prezydentów miast od 2018 roku. To ograniczenie nie dotyczy starostów powiatowych oraz marszałków województw, którzy nie są wybierani w wyborach bezpośrednich, a są wyłaniani odpowiednio przez Rady Powiatu lub Sejmik Województwa.













