’Mówią, że są za życiem, a głosują inaczej” – tak głosowanie nad projektami dotyczącymi prawa aborcyjnego komentuje poseł Prawa i Sprawiedliwości Józefa Szczurek-Żelazko.
We wtorek, 20 października, Sejm przyjął dwa projekty ustaw dotyczących prawa aborcyjnego. Pierwszy zakłada częściową dekryminalizację przerywania ciąży oraz pomocy w aborcji, drugi przewiduje przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkich wad płodu.
Parlamentarzystka zarzuca politykom koalicji rządzącej, że ich deklaracje dotyczące ochrony życia rozmijają się z decyzjami podejmowanymi w Sejmie.
– Wielokrotnie mówili, że są za życiem, ratowaniem życia od poczęcia aż do śmierci. Okazuje się, że na ustach mają frazesy, a jeżeli przyjdzie do głosowania, to jak Donald Tusk tuknie, to wszyscy w taki sam sposób głosują. Niestety, ubolewam nad tym, że te ustawy zostały przegłosowane, ponieważ one godzą w podstawowe prawo, jakim jest prawo do życia.
Była wiceminister zdrowia w rządzie Zjednoczonej Prawicy szczególnie krytycznie ocenia projekt dotyczący częściowej dekryminalizacji. Jej zdaniem, proponowane przepisy mogą ograniczyć odpowiedzialność karną osób uczestniczących w przerwaniu ciąży lub udzielających w tym pomocy.
– To świadczy o tym, że właściwie wszystkie osoby, które biorą udział w zabiegu aborcji, mogą liczyć na bezkarność. To jest skandal, bo rzeczywiście tak naprawdę to jest otwarcie takiej szerokiej furtki, aby można było wykonać zabiegi aborcji, czyli tak naprawdę zabijać nienarodzone dzieci.
Drugi z przyjętych projektów dotyczy możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkich wad płodu. To kwestia, która pozostaje przedmiotem sporu prawnego i politycznego po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku, który tę przesłankę uznał wówczas za niekonstytucyjną.
Józefa Szczurek-Żelazko zwraca szczególną uwagę na osoby z zespołem Downa.
– Wiemy doskonale, że ludzie z zespołem Downa mogą normalnie funkcjonować w naszym społeczeństwie, osiągają wiele sukcesów i też potrafią pracować i generować dobro dla naszego kraju, więc dla nas ta przesłanka była nie do przyjęcia, ale niestety w tej chwili również to staje się faktem, tak że aborcja eugeniczna będzie zgodna z przepisami prawa. Zresztą Donald Tusk powiedział wyraźnie, że my będziemy respektować prawo tak jak my je rozumiemy i w tej chwili właśnie mamy dowody na to.
Za projektem dotyczącym zmian w Kodeksie karnym zagłosowało 217 posłów, 213 było przeciw, a trzech wstrzymało się od głosu. Drugi projekt poparło 233 parlamentarzystów, przeciw było 203, a jeden wstrzymał się od głosu.
Wśród posłów Koalicji Obywatelskiej z regionu tarnowskiego Urszula Augustyn i Robert Wardzała głosowali za obydwoma rozwiązaniami. Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL-TD opowiedział się za dopuszczeniem eugenicznej aborcji, ale przeciwko nowelizacji Kodeksu karnego, Piotr Górnikiewicz z Polski 2050 poparł liberalizację przepisów głosując w obydwu przypadkach 'za’.
Z kolei posłowie Rozwoju Plus oraz Prawa i Sprawiedliwości: Wiesław Krajewski, Anna Pieczarka, Józefa Szczurek-Żelazko, Norbert Kaczmarczyk i Urszula Rusecka głosowali przeciwko proponowanym zmianom.
Przyjęcie ustaw przez Sejm nie oznacza jeszcze, że nowe przepisy zaczęły obowiązywać. O dalszym losie regulacji zdecydują kolejne etapy procesu legislacyjnego, czyli głosowanie w Senacie i podpis prezydenta.

