Zobacz zdjęcia:
Tarcza TBM Kinga rozpoczęła w Wilkowisku drążenie tunelu ewakuacyjnego, który będzie towarzyszyć tunelowi dla pociągów na odcinku Szczyrzyc-Tymbark. Będą to dwie najdłuższe podziemne budowle, które powstaną na potrzeby projektu „Podłęże-Piekiełko”.Najdłuższy tunel
Specjalistyczna tunelownica ma wydrążyć obiekt o długości 3875 metrów – będzie to najdłuższy tunel budowany na potrzeby tego projektu. To nie pierwsze zadanie, które wykonuje tarcza TBM Kinga w ramach inwestycji „Podłęże – Piekiełko”. W kwietniu zakończyła budowę jednego z tuneli pod Pisarzową, krótszego o ok. 100 metrów. Po szczegółowym serwisie i demontażu maszyna została przewieziona do Wilkowiska, gdzie wykonawcy właśnie zakończyli próby rozruchowe i rozpoczęli budowę tunelu – w dniu oficjalnego rozpoczęcia prac wydrążone było już około 100 metrów podziemnej konstrukcji.
Tarcza Kinga ma pracować bez przerwy
Tarcza będzie codziennie pokonywać do kilkudziesięciu metrów, skrawając materiał i jednocześnie montując ściany tunelu złożone z przygotowywanych wcześniej betonowych tubingów. Te są przygotowywane na miejscu, a wykonawca wyprodukował już 65% takich elementów, bez których drążenie nie może postępować.
Kiedy powinno się zakończyć drążenie tunelu ewakuacyjnego? Tłumaczy Mateusz Mikołajczyk, kierownik budowy.
– Przy założeniu takiego stabilnego postępu prac, no to zakładamy gdzieś tutaj drugi, trzeci kwartał przyszłego roku, czyli koniec wiosny. Liczymy, że te prace tutaj się szczęśliwie zakończą, jeżeli tutaj płynnie utrzymamy łańcuchy dostaw. Najbardziej tutaj boimy się gdzieś okresu zimowego. Mnóstwo materiału musimy do obsługi maszyny dowieźć, jak i również ten towar, który wydobywamy z wnętrza górotworu, no musi stąd wyjechać. Jeżeli zima będzie mocna, gdzieś nas tutaj może jakby spowolnić, ale maszyna musi pracować w trybie ciągłym.
Dlatego praca odbywa się cały czas, w systemie zmianowym. Wydrążenie tunelu oznacza zarazem wydobycie 200 tysięcy ton materiału. Jak dodaje Mateusz Mikołajczyk, możliwe, że pod koniec roku rozpocznie się drążenie właściwego tunelu kolejowego na odcinku Szczyrzyc – Tymbark.
W tym przypadku to nie tylko ten o długości blisko 3,9 km.
– Tarcza Jadwiga jest teraz składana niedaleko stąd, dosłownie kilkaset metrów, gdzie w pierwszej kolejności wywierci tunel o długości kilometra stu metrów. Tarcza za nami drąży tunel ewakuacyjny. Łącznie mamy już ukończone prace na projekcie Podłęże – Piekiełko za około półtora miliarda złotych. W ruchu oddany już odcinek od Chabówki do Rabki oraz od Nowego Sącza do Marcinkowic. Jest już ukończona budowa stacji Limanowa, która czeka na pełną przejezdność tunelu pod Pisarzową. Podpisaliśmy już umowy warte ponad 8 miliardów złotych
– mówi Marcin Mochocki, członek zarządu PKP PLK.
W I połowie 2027 roku powinny być podpisane ostatnie umowy na prace w ramach projektu Podłęże – Piekiełko – dodaje.
Równolegle wykonawcy przygotowują do pracy większą maszynę – Jadwigę, której zadaniem będzie budowa tuneli dla pociągów. PKP PLK informuje, że w tym przypadku drążenie rozpocznie się w grudniu w innym miejscu. Ułatwi to logistykę i organizację ogromnego placu budowy. Tory na realizowanym przez konsorcjum Budimex SA – Gülermak SA odcinku Szczyrzyc – Tymbark zaprojektowano w większości pod ziemią. Niemal dwie trzecie długości trasy znajdzie się pod wzniesieniami. Docelowo pociągi poruszać się będą dwoma tunelami o długości 3817 i 1090 metrów, a w dolinie pomiędzy nimi powstanie nowy przystanek kolejowy – Stróża k. Dobrej.
– Skalę zmian na polskiej kolei jak w soczewce widać na tej inwestycji. „Podłęże – Piekiełko” to nie tylko nowe tory, stacje i przystanki, ale przede wszystkim spektakularne budowle, tunele i estakady. Obiekty, które polscy kolejarze wcześniej podpatrywali u europejskich sąsiadów, dziś powstają nad Wisłą i zmienią jakość podróży dla przyszłych pokoleń
– mówi Marcin Mochocki, członek zarządu Polskich Linii Kolejowych SA.
Posłuchaj rozmowy z Marcinem Mochockim:
Podłęże – Piekiełko pełne tuneli
W sumie w ramach całego projektu „Podłęże – Piekiełko” wybudowanych zostanie 20 tuneli o łącznej długości przeszło 31 kilometrów. Pierwszy z nich, wydrążony pod Pisarzową między stacją Męcina a przystankiem Mordarka, jest przygotowywany do eksploatacji. Kolejny będzie budowany w Suchorabie, na odcinku Podłęże-Gdów. Potężna wieloetapowa inwestycja, której celem jest wytyczenie nowego połączenia kolejowego z Krakowa na południe Małopolski, nabiera rozpędu. Do eksploatacji zostały oddane już dwa zrealizowane odcinki: Chabówka – Rabka Zaryte oraz Nowy Sącz – bocznica Klęczany. Z kolei w połowie roku Polskie Linie Kolejowe ogłosiły ostatnie postępowania przetargowe na prace budowlane pomiędzy Kasiną Wielką a Szczyrzycem oraz Gdowem a Szczyrzycem. Pozostałe odcinki są w fazie realizacji prac budowlanych w terenie. Całość inwestycji ma się zakończyć na przełomie 2030 i 2031 roku.
To będzie rewolucja kolejowa
Projekt „Podłęże-Piekiełko” składa się z modernizacji i elektryfikacji 75 km trasy Chabówka – Nowy Sącz oraz budowy 58 km nowej linii, która połączy Podłęże z Tymbarkiem i Mszaną Dolną. To warte szacunkowo 17 mld zł brutto przedsięwzięcie skróci czas przejazdu pociągiem z Krakowa na południe Małopolski. W tym celu zaprojektowano nowy przebieg torów, aby pociągi mogły poruszać się z prędkością do 160 km/h. Najszybsze pociągi pokonają trasę Kraków–Nowy Sącz w ok. 60 minut. Znaczna część tego zadania powstaje dzięki środkom z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności – jest to największy projekt kolejowy finansowany tym planem. Pozostałe środki zapewni budżet państwa.
Źródło: Informacja prasowa PKP PLK i własne.














