– Na grzyby zawsze warto wyjść w większej grupie – mówił w programie Słowo za Słowo w radiu RDN Nowy Sącz wiceprezes Grupy Krynickiej GOPR, Grzegorz Sus. Jak wspomniał ratownik, to podstawowa zasada bezpiecznego spaceru po lesie podczas grzybobrania, szczególnie w górach, gdzie orientacja jest trudniejsza.
W sytuacjach, gdy w telefonie nie zawsze jest zasięg, dobrze być z kimś w kontakcie co kilkanaście minut poprzez głośne wołanie do siebie. To pomoże ustalić swoje położenie.
Jeśli nie mamy kontaktu głosowego i nie potrafimy namierzyć żadnych charakterystycznych punktów, warto stosować się do pewnej zasady – dodaje Grzegorz Sus.
-W takich skrajnych przypadkach to trzeba po prostu szukać jakiegoś wąwozu ze strumykiem i jego śladem schodzić w dół, bo on zawsze doprowadzi nas do do większego strumyka i dalej w dół. Dzięki temu zawsze trafimy do jakiejś drogi, a więc do jakiejś cywilizacji i wtedy będziemy mogli tam poprosić o pomoc.
Ratownicy z Grupy Krynickiej GOPR w ostatnich dniach kilka razy udzielali wskazówek grzybiarzom, przebywającym w lesie.
Do poważnych poszukiwań doszło na początku października, gdy goprowcy, przy współpracy z innymi służbami, poszukiwali przez całą noc starszej mieszkanki gminy Łabowa, która zagubiła się w lesie właśnie podczas grzybobrania. Poszukiwania zakończyły się pomyślnie.
Rozmowa z Grzegorzem Susem:














