– Tylko połowa uczniów przyszła w piątek (9.10) do szkół w gminie Chełmiec – mówi nam wójt Stanisław Kuzak. Część rodziców po zapowiedziach rzekomych ataków, jakie miały dotyczyć placówek w całej Polsce postanowiła, że ich dzieci pozostaną w domach.
Samorząd też uruchomił środki bezpieczeństwa. Dyrektorzy szkół zostali zobowiązani do wzmożonej kontroli dostępu do budynków. Drzwi wejściowe są zamykane po dzwonku, a wejście do szkół odbywa się pod nadzorem upoważnionych pracowników, tak aby uniemożliwić dostęp osobom nieuprawnionym – dodał wójt gminy Chełmiec.
– Szkoły mają być zamknięte. Dzwonek powinien być przy drzwiach głównych, tam pomoc administracyjna powinna wychodzić i wpuszczać nieprzypadkowe osoby do szkoły. Tylko takie, które są związane z dziećmi. Dążymy do takiego rozwiązania. W niektórych szkołach mamy taki system już od 1 października.
W szkołach na terenie gminy Chełmiec już dziś ruszyły zajęcia edukacyjne dotycząca agresywnych zachowań tego, jak na nie reagować i przeciwdziałać im.
Z kolei policja – podobnie jak w innych gminach – będzie patrolować dziś okolice szkół i odwiedzać poszczególne placówki.
Nowy Sącz: Policja i straż miejska mają czuwać nad bezpieczeństwem w szkołach














