Podatek zapłacą paliwowi giganci, a kierowcy, także tankujący na miejskiej stacji paliw, zapłacą mniej – wyjaśniał w audycji Słowo za Słowo prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny. Po podpisaniu rządowej ustawy przez prezydenta Karola Nawrockiego, już w najbliższych dniach ceny na stacjach mają spaść.
Jak podkreślał Jakub Kwaśny, ceny będą niższe nie tylko na dużych stacjach koncernowych, ale także na miejskiej stacji MPetrol.
-Na pewno się to przełoży, wróci program Ceny Paliwa Niżej, więc ponownie będziemy mieć do czynienia z niższym VAT na paliwo. Według ministrów, to ma dać od złotówki do 1,30 zł ulgi na litrze paliwa. Dodatkowo, miejska stacja cały czas jedzie na bardzo minimalnej marży, tak, żeby być konkurencyjnym, no ale też stacja MPetrol nie może do interesu dokładać, czyli musi minimalnie, ale nawet grosz czy dwa mieć na litrze zarobku.
Aktualnie MPetrol utrzymuje cenę o około 10 groszy niższą, niż stacje dużych sieci. Ze strony polityków pojawiły się rozbieżności, co do dokładnej daty, od której będą obowiązywały niższe ceny.
Jak zapewniał prezydent Kwaśny, nawet jeśli przepisy zaczną obowiązywać w ciągu weekendu, to ceny na miejskiej stacji zmienią się od razu.
-To jest kwestia podatku VAT – wprowadza się tylko w systemie inną stawkę i cena automatycznie spada. Tym bardziej, że konstrukcja ceny jest taka, że mamy cenę paliwa, marżę, akcyzę, podatek drogowy, inne składowe i dopiero później VAT. VAT jest naliczany także od akcyzy i podatku drogowego, więc siłą rzeczy o tę złotówkę czy nawet 1,30 zł będzie już w weekend taniej.
W Dzienniku Ustaw zostały już opublikowane rozporządzenia Ministra Finansów, zgodnie z którymi niższe ceny mają obowiązywać od 3 października do 31 grudnia.
MPetrol oblegany. Na miejskiej stacji paliw zabrakło benzyny















