Żeby ratować tarnowskie Azoty, musimy współpracować – mówił na antenie Radia RDN Małopolska poseł klubu parlamentarnego Rozwój Plus. Wiesław Krajewski komentował złą kondycję finansową chemicznego giganta.
W minionym tygodniu przed siedzibą w Mościcach pikietowali pracownicy fizyczni, spór zbiorowy z Grupą Azoty prowadzą także związki zawodowe.
Wiesław Krajewski w programie Słowo za Słowo apelował do lokalnych samorządów, władz województwa, a także ludzi, którzy mają wpływy, aby połączyć siły w walce o największego pracodawcę w mieście.
– Dziwię się, że władze samorządowe i te tzw. elity tarnowskie, nie włączają się do działań. Ja, jako poseł Wiesław Krajewski, też nie uczynię cudów w tym zakresie. Oczywiście zadaję pytania, składam interpelacje, w ostatnim czasie też z mojej inicjatywy odbyła się specjalna komisja zwołana w trybie 152 artykułu regulaminu Sejmu, była to dobra, rzetelna rozmowa.
Pikietujący przy Azotach pracownicy mówili o swoich niskich zarobkach, wysokich odprawach dla menedżerów i ciągłej rotacji prezesów.
Wiesław Krajewski zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię. Choć siedziba Grupy Azoty S.A. jest w Tarnowie, to zarząd stacjonuje w Warszawie.
– Na tym 31. piętrze tego wieżowca na tzw. warszawskim Manhattanie, tam się im dobrze spogląda na perspektywę warszawską, ale to nie o to chodzi, żeby mieć komfortowe warunki pracy za ciężkie pieniądze, bo z tego, co się orientuję, ale nie otrzymałem na to odpowiedzi, zostało zatrudnionych ok. 20 dyrektorów wykonawczych, których wynagrodzenie sięga 40-50 tys. zł miesięcznie. To jest ogromny skok kosztów wydatków w skali roku na ten element zarządzający firmy, natomiast nie dbają o pracowników.
O problemach finansowych spółki mówi się od dawna. Tylko w latach 2015-2023 zadłużenie Grupy Azoty wzrosło z ok. 3,6 mld zł do 18 mld zł, a wartość spółki spadła z około 11 mld zł do 1,7 mld zł.
’Dość oszczędzania na pracownikach’ – pikieta przed budynkiem Grupy Azoty w Mościcach














