Rośnie niezadowolenie w tarnowskich Azotach. Pracownicy zapowiadają pikietę przed budynkiem dyrekcji.
Chcą zaprotestować przeciwko polityce oszczędnościowej spółki, ciągłym zmianom w kadrze zarządzającej oraz, jak twierdzą – milionowym odprawom dla menedżerów.
Organizatorzy podkreślają, że protest jest oddolną inicjatywą załogi i nie stoi za nim żaden ze związków zawodowych.
Pikieta ma odbyć się we wtorek 22 września o godzinie 13:00 przed budynkiem dyrekcji przy ulicy Kwiatkowskiego w Tarnowie.
Wśród powodów protestu pracownicy wymieniają sprzeciw wobec polityki oszczędnościowej, która w ich ocenie najbardziej dotyka osoby zatrudnione na najniższych szczeblach. Krytycznie odnoszą się również do częstych zmian na stanowiskach kierowniczych.
Kolejnym zarzutem jest kwestia odpraw dla członków zarządu i kadry menedżerskiej. Organizatorzy pikiety twierdzą, że w czasie trudnej sytuacji finansowej spółki, na odprawy przeznaczane są miliony złotych, podczas gdy pracownikom odmawia się podwyżek.
Pikieta odbędzie się tego samego dnia, w którym w siedzibie Grupy Azoty zaplanowano Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie. Obrady mają rozpocząć się o godzinie 11:00. Jednym z punktów jest uchwała dotycząca emisji nowych akcji skierowanej do Skarbu Państwa.
Jednocześnie w Grupie Azoty trwa formalny spór zbiorowy między organizacjami związkowymi a zarządem.
Podczas ostatnich rozmów, mimo dziewięciu żądań strony społecznej, zarząd przedstawił tylko jedną propozycję – 200 złotych podwyżki od stycznia 2027 roku. Strona społeczna komentując ten krok poinformowała, że jest zażenowana podejściem pracodawcy.














