Sugerowane przejście dla pieszych nie daje przechodzącym pierwszeństwa – przypomniał w pierwszym po wakacyjnej przerwie programie Pomagamy i Chronimy komisarz Tomasz Marek. Zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego w Tarnowie odniósł się do tragicznego wypadku, do którego doszło w miniony piątek (28.08) na ulicy Wyszyńskiego w Tarnowie.
Na sugerowanych przejściu dla pieszych kobieta przeprowadzała rower przez jezdnię, gdy została potrącona przez samochód. Mimo starań medyków, życia 35-latki nie udało się uratować. Policyjne śledztwo wyjaśni dokładnie okoliczności tego zdarzenia.
Tomasz Marek zwraca jednak uwagę, że jak sama nazwa mówi, to przejście tylko sugeruje, że ktoś może tam wejść na jezdnię, ale często są to przejścia niewidoczne z daleko dla kierowców.
– Jest to nieoznakowane, technicznie dostosowane miejsce do przekraczania jezdni, torowiska i drogi dla rowerów przez pieszych, ale niebędące przejściem dla pieszych. Przepis, który budzi sporo kontrowersji, bo jadąc samochodem, nie zauważamy takiego miejsca, nie mamy takiego postrzegania przy prędkości załóżmy 50 km/h, że coś będzie się tam obniżało, mamy jakiś wyżłobiony krawężnik, niemniej jednak jeżeli widzimy osobę, która stoi i oczekuje na możliwość przejścia przez jezdnię, to już powinno być dla nas sygnałem do zmniejszenia prędkości i wtedy nie patrzmy na to, czy tam jest przejście sugerowane, czy go nie ma, tylko miejmy na uwadze, że pieszy może niespodziewanie wtargnąć na jezdnię i może dojść do potrącenia.
Pieszy na przejściu sugerowanym ma obowiązek najpierw przepuścić samochód, a dopiero wtedy, gdy będzie to bezpieczne, może wejść na drogę – przypomina Tomasz Marek.
– Przejście sugerowane, nie jest przejściem dla pieszych. To mówi definicja, a więc pieszy na takim przejściu nie ma pierwszeństwa. Musi spełnić te wszystkie warunki, które musi spełnić podczas przekraczania jezdni, czy to na skrzyżowaniu, czy poza przejściem dla pieszych, jeżeli ta odległość jest większa niż sto metrów, bo tam temu pieszemu wolno przechodzić. Gdybyśmy znaleźli takie miejsce to pamiętajmy, że najpierw ustępujemy miejsca nadjeżdżającym pojazdom, a dopiero później możemy przejść przez jezdnię.
Tarnowska Policja w te wakacje odnotowała łącznie 28 wypadków, w tym dwa śmiertelne. Były też dwa utonięcia, na rzecze Dunajec i zbiorniku retencyjnym Korzeń.
Najczęstszą przyczyną wypadków drogowych, jak wskazują mundurowi, była nadmierna prędkość.
