Zobacz zdjęcia:
Mieszkańcy gminy Mszana Dolna głosowali w referendum w sprawie odwołania wójta Mirosława Cichorza, ale też rady gminy. Wiemy już, że włodarz pozostanie na stanowisku, a rada zostanie odwołana.
W obu przypadkach frekwencja była odpowiednio wysoka. W przypadku odwołania wójta więcej głosów było na nie, a w przypadku rady, mieszkańcy częściej byli na tak.

Co doprowadziło do referendum?
Od miesięcy lokalny samorząd jest skonfliktowany, co skutkowało już zmianą przewodniczącego rady. Wójt natomiast nie otrzymał w tym roku wotum zaufania.
O głosowanie w sprawie ewentualnego odwołania włodarza wnioskowali radni, a w przypadku możliwego odwołania rady jest to z inicjatywy mieszkańców, którzy zbierali podpisy w tej sprawie.
Jakie nastroje panowały w dniu głosowania? Sprawdzaliśmy to między innymi w Kasinie Wielkiej.
– Ja tu jako stara babka dziewięćdziesięcioletnia przyszłam. Wójta nie popuścimy, bo jest dobry gospodarz, dba o gminę, majątek zakupił. To jest bardzo ważne. Co do rady gminy, oglądałam sesje i nie podobało mi się, jak ci ludzie się zachowywali. Powinno inaczej być. Inne odzywki, inne wszystko.
– Brałem udział w referendum i zagłosowałem na wójta, żeby go nie odwoływać. A co do rady, to się powstrzymał od głosu.
– Jestem za tym, żeby pan Mirosław dalej był wójtem. Po prostu byłem zagłosować i wyrazić swoją rację. A kwestia Rady Gminy? Nie jestem, żeby ją odwołać. Nie robią jakichś wielkich problemów. Muszą się po prostu dogadać i działać na wspólny cel.
Opinie zebraliśmy też w Mszanie Górnej.
– Trzeba coś z tym robić. Jestem neutralny, czekam do następnej kadencji wójta. Jak teraz się nie wystara, no to straci zaufanie resztę, no i tyle.
– Referendum to obywatelski obowiązek, jest to jakieś rozwiązanie na tego typu problemy, i czemu nie skorzystać z tego rozwiązania. Ja jestem za odwołaniem rady.
– Wójt jest dobry, tylko rada nawala. Wójt nic nie zrobi jak rada, blokuje mu. Dużo tu jest złego przez radę robione dla gminy.
Zapytaliśmy naszych rozmówców, co sądzą o postawie wójta gminy Mszana Dolna, który często komentuje działania radnych opozycyjnych – zdarza się, że dosadnie.
– Mi się wydaje, że coś nie da się z tą radą. Jak można łagodniej, jak on mówi, całkiem do rzeczy, kiedy są różne rzeczy, tak jak ta działka na Łostówce, cały czas ją blokowali i blokują, i blokują.
Dla ważności referendum konieczny był udział w głosowaniu nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze odwoływanego organu. W przypadku odwołania wójta warunkiem był udział co najmniej 3 920 uprawnionych do głosowania. W sprawie odwołania Rady Gminy Mszana Dolna chodziło o co najmniej 4 340 uprawnionych do głosowania.















